Wystąpienie: Piotr Kaleta
PiS 12.06.2024, godz. 16:28, 13. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o działaniach organów władzy państwowej na wypadek zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa (druk nr 405).
Jeszcze jakby pani marszałek powiedziała: owacje, to byłaby pełnia szczęścia. Ale nie żartujmy.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Drodzy Rodacy! To jest dla mnie ogromna pokusa, żeby wdać się w dyskusję, przede wszystkim z Trzecią Drogą. Może to jednak nie czas na to, a i powaga tej Izby wymaga, żeby tego nie robić. Odeślę tylko państwa do pewnego dialogu w polskiej kinematografii. Chodzi mi o film "C.K. Dezerterzy" i dyskusję kapitana z von Nogayem. Myślę, że dobrze by było to odsłuchać.
Ale, proszę państwa, do rzeczy. W jakim stanie w tej chwili znajduje się nasze państwo? Człowiek najbardziej odpowiedzialny za polską obronność jest człowiekiem spakowanym, niepotrafiącym strzelać i pozwalającym zakuwać naszych obrońców w kajdanki. To jest minister obrony narodowej. Marszałek Sejmu, proszę państwa, kiedyś w jednej swojej wypowiedzi stwierdził, że żona pewnie zginie na wojnie. Powstaje zatem kluczowe pytanie: Kto w tym związku nosi portki? Może nie powinniśmy zadawać takiego pytania, ale kto w takim razie nosi portki w naszej ojczyźnie?
(Poseł Witold Zembaczyński: Na pewno nie pan.)
Mówię to w sposób niejako kolokwialny, żeby naszym obywatelom, drogim rodakom, uzmysłowić, postawić pytanie: Kto odpowiada za naszą ojczyznę? Przecież Putin ma bekę z tego na Kremlu, on się śmieje z tego, kiedy widzi, że zakuwamy polskich obrońców w kajdanki za to, że były strzały ostrzegawcze. A co by było, gdyby trzeba było naprawdę się naparzać amunicją i bronić naszej ojczyzny? Przecież więzienia pękałyby wtedy w szwach, bo siedzieliby tam obrońcy polskich granic.
Proszę państwa, kolejna sprawa. Wiceminister obrony narodowej, przysypiający, tam siedzący - znowu facet, który mówi, że nie potrzeba zmian dotyczących formy użycia broni na granicy. Można by było powiedzieć: nasz Pawełek, Pawełek minister obrony narodowej. Czyli znowu obowiązuje tu zasada: czego się Pawełek nie nauczył, tego Paweł nie będzie umiał. I nie umie.
Kolejna rzecz. Jeden z posłów Platformy Obywatelskiej mówił tutaj, że oto on nie wie (Dzwonek), że być może trzeba zmienić w Polsce konstytucję albo przepisy. To je, do jasnej cholery, zmieńmy!
(Poseł Jacek Niedźwiedzki: A co przez 8 lat robiliście?)
(Poseł Paweł Suski: Skończył się czas.)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Panie pośle...
Poseł Piotr Kaleta:
Wróg u bram, a my się będziemy zastanawiać, na litość boską, nad tym, że jakieś przepisy nie pasują? To zmieńmy je.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Panie pośle... A miało być tak pięknie. Bardzo dziękuję.
Poseł Piotr Kaleta:
Od tego tu jesteśmy i po to bierzemy pieniądze od Polaków, a wy się zastanawiacie, co robić. (Oklaski)
W tej sprawie
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 16:28) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 27.09.2026 03:51
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

