Wystąpienie: Piotr Babinetz
PiS 24.07.2024, godz. 16:05, 16. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Generała Kazimierza Sosnkowskiego (druki nr 360 i 532).
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam wielki zaszczyt przedstawić sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Generała Kazimierza Sosnkowskiego, zgłoszonej przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość.
Powyższy projekt pan marszałek Sejmu skierował do Komisji Kultury i Środków Przekazu. Komisja rozpatrzyła go na posiedzeniu w dniu 12 lipca 2023 r. Komisja przyjęła kilka autopoprawek, też pewne poprawki legislacyjne Biura Legislacyjnego, po czym jednogłośnie zarekomendowała Wysokiemu Sejmowi, aby raczył podjąć załączony projekt uchwały.
Tu chcę podziękować za wsparcie tego projektu jeszcze na wcześniejszych etapach działań, jeśli chodzi o wyłonienie projektów, panu przewodniczącemu Piotrowi Adamowiczowi, pani wiceprzewodniczącej Joannie Lichockiej oraz wszystkim posłom pracującym w trakcie prac Komisji Kultury i Środków Przekazu. Dziękuję również za zaangażowanie, za zainteresowanie tym projektem środowisku polskich historyków, którzy kibicują temu projektowi.
Dodam kilka wątków, które nie zmieściły się w rekomendowanej uchwale albo zostały w niej tylko zasygnalizowane.
Kazimierz Sosnkowski pochodził ze środowiska szlacheckiego - ze strony ojca z Podlasia z herbem Godziemba, stąd w czasie II wojny światowej taki pseudonim generała jako komendanta Związku Walki Zbrojnej, a ze strony matki ze Żmudzi. Ten wątek litewski przybliżał Sosnkowskiego do Józefa Piłsudskiego.
Urodził się i dorastał w Warszawie, gdzie jego ojciec pracował jako inżynier chemik, a także był dyrektorem Towarzystwa Muzycznego. Stąd późniejsze muzyczne pasje generała, który kocha muzykę, szarówką lubił dopaść fortepianu na jakiejś kwaterze i grać Schumanna, Chopina, jak pisał Kaden-Bandrowski.
Przodkowie Sosnkowskiego walczyli w powstaniach kościuszkowskim i listopadowym oraz w wojnach napoleońskich.
W związku z działalnością niepodległościową w kółkach samokształceniowych i rosyjskimi szykanami musiał zmieniać szkoły. Na studiach nie zwykł był przyjmować innych ocen niż celujące. Gdy raz takiej nie otrzymał, wywalczył egzamin komisyjny zakończony oceną celującą.
Gdy współdziałał już z Józefem Piłsudskim, z którego inspiracji założył Związek Walki Czynnej - tu warto dodać, że nazwę wymyślił z Marianem Kukielem w nawiązaniu do pracy "Rzecz o obronie czynnej i o skarbie narodowym" Zygmunta Miłkowskiego, patrona bieżącego roku - i razem przeszli przez całą epopeję legionową oraz niemieckie więzienie, przylgnęło do niego określenie "szef", którym w kręgach piłsudczykowskich był już nazywany przez kilkadziesiąt kolejnych lat. O utworzeniu ZWC Kukiel pisał: Sosnkowski uczynił krok niezwykłej doniosłości dziejowej. Wyróżniał się zdolnością do długotrwałej pracy ponad siły innych i wiążącymi się z tym wielkimi, niespotykanymi umiejętnościami organizacyjnymi, a także spokojem, rzeczowością oraz umiejętnością dokładnej i pełnej analizy sytuacji. Był perfekcjonistą o wybitnej pamięci i talencie organizacyjnym - jak pisał o nim marszałek Senatu Bogusław Miedziński.
Po odzyskaniu niepodległości zajął się organizacją Wojska Polskiego i tu szczególnie przyczynił się do zwycięstwa nad bolszewicką Rosją. Po pierwsze, poprzez bardzo dobre dowodzenie Armią Rezerwową, z którą odrzucił na wschód pierwszą ofensywę Tuchaczewskiego w rejonie rzek Auta i Berezyna. A po drugie, poprzez doskonałą pracę organizacyjną nad rozbudowaniem, odtwarzaniem jednostek Wojska Polskiego, przywracaniem dyscypliny, współorganizowaniem obrony Warszawy oraz dyplomację i mediacje, jakie potrzebne były m.in. w okresie Bitwy Warszawskiej pomiędzy naczelnym wodzem, szefem Sztabu Generalnego gen. Rozwadowskim, innymi dowódcami wojska, gen. Weygandem i sojusznikami francuskimi oraz premierem Witosem i przywódcami partii politycznych, jak też hierarchią Kościoła katolickiego.
We wrześniu 1939 r. w kampanii wrześniowej, której nie można było wygrać, odnosił jednak lokalne zwycięstwa, dowodząc Frontem Południowym w rejonie Lwowa, nieustępliwie walczył przeciwko Niemcom i 16 września pod Sądową Wisznią rozbił pułk SS "Germania". W następnych dniach m.in. prowadził atak na pierwszej linii z karabinem w ręku. Po nieudanych próbach przedarcia się do Lwowa przedostał się przez góry Gorgany na Węgry i dotarł do Francji. Od 1943 r., gdy był naczelnym wodzem Polskich Sił Zbrojnych, toczył on swe największe bitwy, jak pod Monte Cassino, Ankoną, Falaise i Arnhem.
Absolutna była nieufność Sosnkowskiego wobec Moskali i szczególnie następnie wobec Rosji bolszewickiej, dlatego protestował przeciwko porozumieniu Sikorski-Majski, bez starań o utrzymanie wschodnich granic II Rzeczypospolitej, słusznie przewidując, że Sowieci sięgną jak najdalej na zachód. Sprzeciwiał się ustępstwom, prawie kapitulacji, rządu Mikołajczyka wobec Sowietów, słusznie przewidując całkowite podporządkowanie nowej Polski Związkowi Sowieckiemu. Wskazywał jako naczelny wódz, aby Armia Krajowa nie ujawniała się Sowietom na kolejnych obszarach przez nich zajmowanych, bo wiedział, że ci będą aresztować, wywozić lub mordować. Przewidywał też podobny los powstańców warszawskich i całego powstania oraz ludności stolicy, dlatego nie był jego entuzjastą, ale twardo zabiegał o wsparcie dla powstania, gdy już jednak wybuchło.
Wśród zasług generała są również: początek budowy portu w Gdyni, przywrócenie na sztandarze Wojska Polskiego - to w czasie II wojny światowej - hasła: Bóg, honor, ojczyzna, decyzja o Święcie Niepodległości 11 listopada, o ustanowieniu jako hymnu narodowego Mazurka Dąbrowskiego, ustanowienie dworku w Żelazowej Woli jako miejsca pamięci Fryderyka Chopina. Warto zauważyć, że w trakcie II wojny światowej, gdy jako naczelny wódz odwiedził Jerozolimę, złożył przy Grobie Świętym jako wotum swój Krzyż Virtuti Militari przyznany za dowodzenie w bitwie pod Łowczówkiem przeciw Moskalom z czasów Legionów. Ważna też była dla niego przyjaźń i docenianie ludzi kultury, takich jak poeci, np. jego wielkim przyjacielem był Kazimierz Wierzyński, zmarły w tym samym roku co i Sosnkowski - 1969. Zresztą Wierzyński też jest patronem bieżącego roku, podobnie jak Zygmunt Miłkowski. Natomiast ważną rozmowę w życiu w 1969 r., ostatnią ważną rozmowę, z powodów zdrowotnych tylko telefoniczną, odbył generał z kard. Karolem Wojtyłą, widząc w nim już wtedy kogoś, kto może odegrać w przyszłości wielką rolę w dziejach Polski.
Jeśli chodzi o odznaczenia, to był odznaczony Orderem Orła Białego, Krzyżem Komandorskim, Krzyżem Złotym i Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Wielką Wstęgą Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Niepodległości z Mieczami, a z zagranicznych: Krzyżem Wielkim Orderu Legii Honorowej i najwyższymi lub wysokimi orderami: Japonii, Włoch, Rumunii, Jugosławii, Finlandii, Estonii, Węgier, Wielkiej Brytanii, Czechosłowacji, Afganistanu i Austro-Węgier. Napisał m.in.: "Z Legionów do Magdeburga", "Cieniom Września", "W obronie praw Polski" i "Materiały historyczne". Był tłumaczem dzieł Baudelaire’a, ale także Szekspira, Goethego, Lermontowa i Verlaine’a.
Jako miłośnik sportu wspierał m.in. piłkę nożną i grę w szachy. Z pierwszą żoną miał córkę, która niestety zmarła na hiszpankę. Z drugą żoną miał pięciu synów, większość z nich była żołnierzami. Najmłodszy, Piotr, mieszka w Kanadzie.
Kazimierz Sosnkowski skromnie stwierdzał: O ile kiedykolwiek udało mi się zrobić coś pożytecznego dla Polski, zawdzięczam to ziarnu, jakie on - chodzi o marszałka Piłsudskiego - rzucił w moją duszę. Rzeczywiście od lutego 1906 r., kiedy pierwszy raz spotkał Józefa Piłsudskiego, był pod jego urokiem, choć czasem działał odmiennie, niż by to widział marszałek.
Rekomendowany przez Komisję Kultury i Środków Przekazu projekt uchwały brzmi:
"Kazimierz Sosnkowski urodził się 19 listopada 1885 roku w Warszawie. Studiował architekturę na uczelniach w Warszawie i we Lwowie. W 1906 roku jako komendant okręgu warszawskiego Organizacji Bojowej PPS dowodził akcją przeciwko okupantowi moskiewskiemu nazywaną krwawą środą.
W czerwcu 1908 roku, zainspirowany przez Józefa Piłsudskiego, założył we Lwowie tajną organizację paramilitarną Związek Walki Czynnej - zalążek przyszłego Wojska Polskiego, której nazwa nawiązała do koncepcji obrony czynnej Zygmunta Miłkowskiego. W oparciu o kadry ZWC powstały Związki Strzeleckie, po wybuchu I wojny światowej przekształcone w Legiony Polskie, w których został szefem sztabu I Brygady. Organizował wymarsz I Kompanii Kadrowej z krakowskich Oleandrów, przeszedł cały szlak bojowy Brygady, m.in. dowodził nią w bitwie przeciwko Moskalom pod Łowczówkiem w Wigilię 1914 roku. Komendant Piłsudski, którego był najbliższym współpracownikiem, pisał: 'Szef - to sumienie moich szaleństw'.
Po odzyskaniu 1918 roku przez Polskę niepodległości jako wiceminister spraw wojskowych tworzył Wojsko Polskie. W maju 1920 roku na czele Armii Rezerwowej, w wyniku walk nad Autą i Berezyną odrzucił na wschód pierwszą ofensywę wojsk sowieckich. Wniósł wielki wkład w zwycięstwo nad bolszewikami w Bitwie Warszawskiej poprzez rozbudowanie polskiej armii, współorganizowanie obrony Warszawy oraz umiejętne koordynowanie współpracy Naczelnego Wodza, szefa sztabu generała Rozwadowskiego, francuskich sojuszników i sił politycznych.
W czasach II Rzeczypospolitej był m.in. ministrem spraw wojskowych i inspektorem armii. Bronił koncepcji sojuszu państw Międzymorza oraz Ukraińców walczących z Rosją. Powołał Dowództwo Obrony Plebiscytu i wspierał III Powstanie Śląskie. Doprowadził do sojuszów polityczno-wojskowych z Francją i Rumunią. Jako przedstawiciel Polski i przewodniczący komisji wojskowej w Lidze Narodów, popierany przez Brytyjczyków, wywalczył zakaz użycia broni bakteriologicznej i zgodę na dozbrajanie się państw sąsiadujących z Sowietami. Przyczynił się do budowy portu w Gdyni. Jako miłośnik sportu, szczególnie piłki nożnej, przez lata prezesował klubowi Polonia Warszawa. W 1936 roku został mianowany generałem broni, a w obliczu zagrożenia ze strony Niemiec i ZSSR proponował ponadpartyjny rząd obrony narodowej.
We wrześniu 1939 roku dowodził Frontem Południowym w nieustępliwych walkach przeciwko Niemcom pod Lwowem. Na uchodźstwie w czasie II wojny światowej był następcą prezydenta RP, ministrem do spraw krajowych, komendantem Związku Walki Zbrojnej, a następnie od 1943 roku Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych w okresie największych walk Polaków. Wspierał organizację i działalność Armii Krajowej w okupowanej Polsce, a sprzeciwiał się ustępstwom wobec Sowietów.
W rozkazie z 1 września 1944 roku do żołnierzy Armii Krajowej generał Sosnkowski pisał: 'Warszawa czeka. Nie na czcze słowa pochwały, nie na wyrazy uznania, nie na zapewnienia litości i współczucia. Czeka ona na broń i amunicję. Nie prosi ona, niby ubogi krewny, o okruchy ze stołu pańskiego, lecz żąda środków walki, znając zobowiązania i umowy sojusznicze. [...] Każdy żołnierz polski powtarzać sobie musi w duchu słowa Wyspiańskiego: '[...] podłość, kłam,/ Znam, zanadto dobrze znam'. W następstwie krytyki aliantów za niedostateczne wsparcie Powstania Warszawskiego, którego decyzji o wybuchu nie popierał, a także zarzucania im oddania Polski w sowiecką strefę wpływów, nienawidzony przez komunistów jako 'zaciekły wróg Związku Radzieckiego', pod obcą presją, został odwołany ze stanowiska Naczelnego Wodza.
Po dymisji udał się do Kanady, poświęcił się publicystyce politycznej i wspomnieniowej oraz był duchowym przywódcą polskiej emigracji niepodległościowej w Ameryce. Starał się też doprowadzić do zjednoczenia polskiego uchodźstwa politycznego w Londynie. Był człowiekiem renesansu: biegle władał ośmioma językami z łaciną i greką na czele, był znawcą sztuki, filozofii, muzyki i literatury, tłumaczem dzieł Baudelaire’a, miał też talent do nauk ścisłych. Zmarł 11 października 1969 roku, a po 23 latach Jego prochy, w wolnej wreszcie Polsce, zostały złożone w archikatedrze Św. Jana w Warszawie.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w 140. rocznicę urodzin człowieka symbolu wytrwałej walki o niepodległość, znakomitego organizatora Wojska Polskiego i niezłomnego orędownika sprawy polskiej na arenie międzynarodowej, ustanawia rok 2025 Rokiem Generała Kazimierza Sosnkowskiego".
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Taki był szef, spadkobierca belwederskich świateł. Dlatego Komisja Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP wnosi, aby Wysoki Sejm raczył uchwalić powyższy projekt. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Poselski projekt uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Generała Kazimierza Sosnkowskiego (druki nr 360, 532)
-
24.07.2024, posiedzenie 16, nr 31
Głosowano nad całością projektu uchwały ustanawiającej rok 2025 Rokiem Generała Kazimierza Sosnkowskiego.Pkt. 19 Sprawozdanie Komisji o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Generała Kazimierza Sosnkowskiego (druki nr 360 i 532)
Przyjęte głosowanie nad całością projektu - całość projektu uchwały
za 444, przeciw 0, wstrzymało się 0
Zdania oznaczone AI przy głosowaniach przygotowała automatycznie sztuczna inteligencja na podstawie tytułów i opisów głosowań z Sejmu i mogą zawierać nieścisłości.
Miasta w tym wystąpieniu: GdyniaWarszawa
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 16:05) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 01.10.2026 16:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

