Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre Wisła: 127 cm bez zmian czwartek, 1 października 2026 · imieniny: Danuty, Remigiusza wschód 06:44 · zachód 18:24
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Jacek Świat

PiS 24.07.2024, godz. 14:22, 16. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Olgi Boznańskiej (druki nr 358 i 475).

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oto "Dziewczynka z chryzantemami". Pewnie większość z nas spotkała się z tym obrazem, jednym z najsłynniejszych w polskim malarstwie. A kto widział, na pewno nie zapomni hipnotycznego spojrzenia czarnych oczu, które przyciągają i sugerują jakąś skrywaną tajemnicę. Autorką tego arcydzieła jest Olga Boznańska, krakowianka urodzona w 1865 r. Najpierw kształciła się w rodzinnym mieście, a gdy wyczerpała możliwości nauki w Krakowie, wyjechała do Monachium, jednego z najważniejszych ośrodków artystycznych ówczesnej Europy. Tam zdobyła klasyczny akademicki warsztat, tam odnosiła pierwsze sukcesy, a po dekadzie przeniosła się do Paryża, jak się okazuje, już na resztę życia. W Paryżu, który był stolicą artystycznego świata, poznała najnowsze trendy, poznała wszystko, co najlepsze w ówczesnej sztuce, i sama zresztą stała się częścią tej wspaniałej paryskiej artystycznej bohemy.

Pozostawiła po sobie wiele znakomitych portretów, w tym kilkanaście autoportretów, i to był jej znak rozpoznawczy, choć malowała oczywiście też pejzaże, widoki miejskie, wnętrza, martwe natury. Wypracowała własny, niepowtarzalny i łatwo rozpoznawalny styl, w którym realistyczna dbałość o szczegóły wzbogacona jest zdobyczami impresjonistów czy kolorystów. Pewien krytyk napisał niezwykle celnie: Boznańska nie maluje oczu, tylko spojrzenie, nie maluje ust, ale uśmiech lub łkanie, jakie je wykrzywiają. I dalej: Posiada cudowny dar wydobywania duchowości wyrażającej się w ludzkiej dłoni.

Boznańska zmarła w Paryżu w 1940 r. Przez całe życie była ceniona, nagradzana, fetowana, odznaczana, otrzymała w przedwojennej Polsce order Polonia Restituta. Nie przekładało się to na materialny poziom życia artystki. I co paradoksalne, najmniej szczęścia miała w dzisiejszej, współczesnej Polsce. Dość powiedzieć, że pierwsza zbiorcza wystawa Boznańskiej miała miejsce 10 lat temu - była pokazywana w Muzeach Narodowych w Warszawie i Krakowie, piękna wystawa zresztą - pierwsza biografia Boznańskiej ukazała się 5 lat temu, a pierwszy taki naprawdę dobry album, ten, od którego prezentacji zacząłem moją wypowiedź (Dzwonek), ukazał się dopiero w zeszłym roku.

Warto, by rok Boznańskiej stał się okazją do zaprezentowania i propagowania jej twórczości, by zagościła na stałe w umysłach i sercach Polaków i Polek, i nie tylko. Zasługuje na to przecież jak mało kto, tak samo jak modna ostatnio Tamara Łempicka, jak modna niegdyś Zofia Stryjeńska, jak popularna i ceniona Magdalena Abakanowicz czy rówieśniczka Boznańskiej, a bardzo niedoceniona Anna Bilińska. A więc fetujmy Boznańską, i to nie dlatego, że była kobietą malarką, bo ona nie potrzebuje takich podpórek, ale dlatego, że była po prostu wybitną artystką, artystką najwyższej, światowej klasy. Nie wstydźmy się chwalić naszymi skarbami. Dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Poselski projekt uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Olgi Boznańskiej (druki nr 358, 475)

Zdania oznaczone AI przy głosowaniach przygotowała automatycznie sztuczna inteligencja na podstawie tytułów i opisów głosowań z Sejmu i mogą zawierać nieścisłości.

Miasta w tym wystąpieniu: KrakówWarszawa

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 14:22) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 01.10.2026 10:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu