Wystąpienie: Ryszard Petru
Centrum 25.07.2024, godz. 14:47, 16. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: 25. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2023 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2023 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 425, 464 i 538). 26. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez Prezesa Rady Ministrów "Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2023 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego" (druki nr 387 i 487). 27. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2023 roku wraz ze sprawozdaniem Komisji Finansów Publicznych (druki nr 448 i 486).
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W sierpniu 2023 r. prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński otrzymał sprawozdanie z Departamentu Rachunkowości i Finansów NBP, w którym alarmowano, że będzie strata w wysokości 18 mld zł. Jednak w tym samym sierpniu Adam Glapiński napisał do pani minister finansów, że będzie zysk między 4 mld zł a 6 mld zł. Tak więc nadal utrzymywał, że będzie zysk za 2023 r.
(Poseł Tomasz Trela: Kłamczuch.)
Taka kwota, 6 mld zł, była wpisana do budżetu państwa, który 29 września 2023 r. trafił do Sejmu. I przyszedł luty 2024 r., kiedy okazało się, że strata NBP wyniosła 20,8 mld zł. Adam Glapiński wiedział o stracie, ale przed wyborami nie chciał psuć przyszłorocznego budżetu, a po wyborach celowo wprowadził rząd i ministra finansów w błąd. To jest karygodne zachowanie.
W czasie kampanii wyborczej i tuż po niej prezes Glapiński angażował się jednoznacznie po jednej stronie sceny politycznej. W wypowiedziach atakował niezależne media. Na gmachu NBP zawiesił baner, na którym informował, że obciążanie NBP i rządu winą za inflację to narracja Kremla, a sam przecież był odpowiedzialny za wysoką inflację. W październiku 2023 r., tuż przed wyborami udzielił wywiadu PiS-owskiej gazecie "wSieci", w którym straszył, że Polsce grozi kondominium rosyjsko-niemieckie i że za krytyką działań NBP stoi niemiecki kapitał.
We wrześniu 2023 r. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 75 punktów bazowych, a w październiku o kolejne 25 punktów bazowych. Zrobiła to, nie uwzględniając projekcji inflacji i mając pełną świadomość tego, że inflacja w Polsce w wyniku tych obniżek będzie wyższa. Trudno ocenić tę decyzję inaczej niż jako działanie polityczne na rzecz działającej wtedy partii rządzącej.
Pan Kuźmiuk mówił o tym, że inflację udało się fantastycznie zwalczyć. Jeżeli tak, to dlaczego prezes NBP utrzymywał tak wysokie stopy procentowe, skoro w Europie były obniżane? Czy nie widzi pan sytuacji i tego, jak trudne nie tylko dla młodych ludzi, ale też dla wszystkich jest otrzymanie kredytu? Jest tak, bo inflacja jest niska, ale stopy procentowe są wysokie. W związku z tym to doprowadziło do załamania rynku mieszkaniowego. Cały czas płacimy za błędy Morawieckiego i Glapińskiego w postaci wysokich obecnie stóp procentowych.
Na koniec 2023 r. wartość nominalna portfela papierów wartościowych, czyli gwarantowanych przez Skarb Państwa, emitowanych przez BGK na rzecz Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, skupionych przez NBP w latach 2020-2021 wynosiła 135 mld zł. W sprawozdaniu NBP nie informuje, jakie decyzje były podejmowane w zakresie strategii zarządzania tym portfelem. A przypomnę, że jest to instrument polityki pieniężnej Rady Polityki Pieniężnej. Jest to zresztą główny zarzut, jeżeli chodzi o wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego, który niezgodnie z konstytucją skupował obligacje państwowe.
I na koniec, proszę państwa, nie tylko po przegranych wyborach, ale również wcześniej NBP stał się miejscem, gdzie lądują ludzie związani z PiS-em. To jest taka szalupa ratunkowa. Przeczytam tylko kilka nazwisk osób, które są związane z PiS-em i znalazły ciepłą posadkę w NBP.
(Poseł Agnieszka Maria Kłopotek: Soboń.)
Są to: Adam Lipiński, Paweł Mucha, Artur Soboń, były wiceminister, uwaga: Agnieszka Kaczmarska, była szefowa Kancelarii Sejmu, Marcin Sławecki, były dyrektor gabinetu Zbigniewa Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości, Adrianna Całus-Polak, była rzeczniczka Przemysława Czarnka, i na koniec jako wisienka na torcie: Natalia Grządziel, specjalistka od wizerunku Jarosława Kaczyńskiego.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Proszę państwa, NBP nie realizuje swojej polityki, popełnia fundamentalne błędy, kierując się przesłankami politycznymi, i takie sprawozdanie NBP nie powinno być przyjęte. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Informacja o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2023 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego (druki nr 387, 425, 448, 464, 486, 487, 538)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 14:47) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 08.10.2026 01:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

