Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Paweł Kowal

18.06.2026, godz. 14:26, 60. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie uczczenia 35. rocznicy podpisania Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (druki nr 2713 i 2714).

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kilka uwag w odpowiedzi na pytania, które padły, i komentarze. Patrząc dzisiaj z perspektywy czasu i słuchając tej dyskusji, utwierdziłem się w tym, że gabinet Jana Krzysztofa Bieleckiego można by uznać to taki gabinet polityki, strategii w polityce zagranicznej w tamtym czasie. Zarówno jego odpowiedź na rozpad Związku Sowieckiego, uznawanie kolejnych państw, które wychodziły ze Związku Sowieckiego, w tym Ukrainy, jak i zawarcie tego traktatu pokazywały, że Polska jest w pełni niepodległa. Te ówczesne akty prawne dawały podstawę odnośnie do tego, co wydarzyło się w kolejnych dekadach. Dawały podstawę ogólną. Na wiele szczegółowych pytań, to są takie bazowe informacje, ogólny traktat o przyjaźni nie odpowiada. W tamtym czasie był, co wiedzą eksperci, zwyczaj, by tego rodzaju traktaty właśnie miały charakter bazowy, ogólny. Ale był proces, który dotyczył traktatu granicznego po końcu komunizmu i tego traktatu polsko-niemieckiego. Ten proces, jeśli popatrzycie państwo na to, jak wyglądał ówczesny świat, był równoległy. I to nie jest przypadek. Właśnie o tym mówię, kiedy mówię o strategii. On był równoległy do procesu zjednoczenia Niemiec. Był, można powiedzieć, takim cichym warunkiem zjednoczenia Niemiec i jednocześnie procesu kształtowania się Unii Europejskiej w dzisiejszym wizerunku, w dzisiejszym układzie prawnym. Ta sprawa także nie jest przypadkowa. To właśnie wynikało z realizmu i rozumienia tego, w jaki sposób powinny współpracować Niemcy jeszcze wówczas, mimo wszystko, w cieniu końca II wojny światowej. Wtedy nam się tak nie wydawało, ale tego czasu wcale tak dużo nie upłynęło. I zwracam uwagę właśnie na potrzebę pewnego realizmu. Odpowiadam tym z państwa, którzy pytali, dlaczego wracamy do traktatu, pokazujemy traktat, kiedy jednocześnie są konflikty interesów między Polską a Niemcami. Otóż panie i panowie posłowie, mówię do tych, którzy pytali, to jest kwestia elementarnego realizmu. Byłoby pewną dziecinnością polityczną uważać, że relacje polsko-niemieckie mają polegać na tym, że we wszystkim się zgadzamy albo że we wszystkim Niemcy przyjmują naszą optykę, nasze interesy i realizują je w 100%. Traktat jest właśnie dokumentem, który pomaga politykom i dyplomatom prowadzić grę o nasze interesy, dlatego że odwołuje się do prawa międzynarodowego. To, co jest charakterystyczne dla tego traktatu, właściwie w całym dokumencie, od preambuły do końca, to głębokie zanurzenie w prawie międzynarodowym. To jest jeden z powodów, dla których tę uchwałę powinniśmy przyjąć. Ona jest konieczna dla nas dzisiaj, ponieważ odwoływanie się do prawa międzynarodowego, odwoływanie się do ogólnych zasad, by w relacjach międzynarodowych unikać agresji, jest częścią naszej racji stanu i naszej taktyki i strategii wobec polityki rosyjskiej.

Było kilka pytań szczegółowych, dotyczących kwestii odszkodowań, reparacji i praw Polaków w Niemczech. Szczególnie kwestie odszkodowań były przedmiotem tych dwóch uchwał Sejmu z 2004 r. i 2022 r. Dzisiaj kontynuujemy naszą pracę, by pokazywać, jak widzimy polityczny kierunek i polityczny sens relacji polsko-niemieckich. Nie mogę przyjąć do wiadomości, że ta uchwała jest wyrazem serwilizmu czy jakiegoś niewłaściwego stosunku do Niemiec. Nie sądzę, żeby tak było. Jeśli ktoś przeczytał tę uchwałę, w żadnym razie nie może dojść do takich wniosków. Ta uchwała dotyczy rocznicy traktatu, wskazuje na rzecz najważniejszą: traktat jest dokumentem, który czeka na pełne wypełnienie i przywołuje wszystkie istotne dla współczesnego państwa polskiego elementy stosunków polsko-niemieckich.

Na koniec, panie marszałku, jedna uwaga polityczna. Jeśli wracamy do istoty tego, co się zdarzyło w latach 1990-1991 w relacjach polsko-niemieckich, jeżeli wracamy do tego, jak wielkie znaczenie dla budowania Polski we współczesnym kształcie miały ówczesne traktaty: graniczny i ten, do którego dzisiaj wracamy, jeśli patrzymy na nasze ziemie zachodnie - w ubiegłym roku obchodziliśmy 80-lecie tych ziem - to jednak powstaje polityczne pytanie o odpowiedzialność za współpracę z AfD. Przecież cała pomyślność rozwoju ziem zachodnich, ich związek, pełna integracja z Rzecząpospolitą opiera się na tej pewności prawnej. To nie jest powód do żartów, panie i panowie posłowie - nie ma chyba już posłów Konfederacji - to jest poważna sprawa, która w Sejmie powinna być dyskutowana. Zasłanianie się tylko faktem, że AfD ma dzisiaj dobre wyniki w sondażach, zasłanianie tego tragicznego politycznego faktu, że posłowie do Parlamentu Europejskiego z Konfederacji reprezentujący Rzeczpospolitą są w jednej organizacji z organizacją, która kwestionuje cały ten dorobek prawny, na którym zasadza się cała siła gospodarcza i polityczna tej części Polski, a w zasadzie całej Polski, bo dzisiaj jesteśmy przecież w pełni zintegrowanym jednym organizmem, to są jednak poważne rzeczy. I od osób, które w tej sprawie się wypowiadają, albo krzyczały na tej sali, np. pani poseł Arciszewska...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ode mnie daleko, panie pośle.)

...ja bym oczekiwał, żeby na takie rzeczy jasno...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ja merytoryczne zadałam pytanie. Proszę te wycieczki...)

...ja bym oczekiwał, żeby na te działania Konfederacji i na sojusz z AfD jasno reagować. Jeżeli ktoś w tak ostry sposób atakuje twórców tej uchwały, zarzucając im serwilizm, a jednocześnie nie jest w stanie zareagować na sojusz z AfD...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Niech pan nie odwraca kota ogonem.)

...tzn. że mamy do czynienia...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Niech pan nie odwraca kota ogonem i skupi się na uchwale która jest...) (Dzwonek)

...z jakimś tragicznym pomieszaniem pojęć i fałszem, zasadniczym fałszem, który w chwili próby...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Tak, pan żyje w kłamstwie...)

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Pani poseł, zwracam pani uwagę...

Przepraszam, panie pośle.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: To niech pan zwróci uwagę...)

Zwracam pani uwagę, że zakłóca pani obrady Sejmu. Tyle razy panią prosiłem, żeby pani zachowywała kulturę osobistą i zasady, jakie obowiązują w Sejmie. W Sejmie obowiązują zasady, które określa regulamin Sejmu, a pani ten regulamin łamie.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Na komisji mnie też obrażał. Jak pan nie ma argumentów, to pan obraża.)

A zatem na podstawie art. 175 ust. 3 regulaminu Sejmu przywołuję panią do porządku.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: To pana posła też, bo mnie obraża.)

Pani poseł, na podstawie art. 175 ust. 4 regulaminu Sejmu przywołuję panią do porządku i stwierdzam, że uniemożliwia pani prowadzenie obrad.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Uniemożliwia, bo cały czas przeszkadza i dopytuje.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Bo mnie obraża.)

Proszę bardzo, panie pośle.

(Poseł Paweł Szrot: Dopytywanie jest zakazane?)

Nie jest zakazane, tylko to wszystko jest ujęte regulaminem i pan dobrze o tym wie.

Poseł Paweł Kowal:

Ja nie mam żadnych osobistych uwag do pani poseł...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Miał pan poseł, miał cały czas.)

...nawet mam wiele dobrych wspomnień z naszej współpracy. Natomiast mam dużo uwag do pani poglądów...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: A ja do pana poglądów...)

...a wydaje mi się, że sprawa jest tak istotna i nie są to poglądy tylko pani, ale wielu osób na tej sali...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Panie marszałku, ja sobie wypraszam.)

...i myślę, że warto by to w tej sali powiedzieć, żeby zostało choćby w protokołach. Jeśli ktoś tak ostro atakuje posłów, którzy stworzyli tę uchwałę, która dotyczy fundamentów współczesnej Rzeczypospolitej, a nie widzi problemu współpracy z AfD, nie jest w stanie powiedzieć z tą samą odwagą...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Panie marszałku, no na litość boską, ja sobie wypraszam. Mówimy o traktacie, a pan robi wycieczki na inny temat. Ja pana proszę...)

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Pani poseł, za chwilę panią wykluczę z obrad.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ja pana proszę, żeby pan zareagował.)

Proszę zachować spokój i umożliwić wystąpienie panu posłowi, który także odpowiada na pytania.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Ale pan widzi, panie marszałku, że to jest nie na temat...)

Widzę, a także słyszę. Natomiast widzę też, jak się pani zachowuje.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Nie może kłamać cały czas.)

Proszę bardzo, panie pośle. Proszę mówić.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Mówimy o traktacie.)

Poseł Paweł Kowal:

Tak, mówimy o...

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Zadałam merytoryczne pytania.)

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Ale teraz cały czas pani przeszkadza. Zachowuje się pani niezgodnie z regulaminem i za chwilę panią wykluczę.

Poseł Paweł Kowal:

Mówimy o traktatach z 1991 r. i z 1990 r., czyli o traktacie, który dotyczył kwestii granic, i traktacie, który dotyczył przyjaźni.

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Proszę mi odpowiedzieć na pytania.)

Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

Szanowna Pani Poseł! Nadal uniemożliwia pani prowadzenie obrad.

Poseł Paweł Kowal:

Panie i Panowie Posłowie! Myślę, że pani poseł wszystko pokazała, że wszystko było widać, jeżeli chodzi o to, na czym polega dzisiejsza dyskusja. Wciąż liczę, że znajdą się osoby ze wszystkich stron sali, które rozumieją, jak istotne dla polskiego bezpieczeństwa są relacje z sąsiadami, w tym relacje z Niemcami, które rozumieją znaczenie realizmu w stosunkach międzynarodowych i które są w stanie właściwie i sprawiedliwie oceniać działalność polityczną tych, którzy podpisywali traktat, i tych, którzy dzisiaj stoją na straży interesów Rzeczypospolitej, którzy dzisiaj prowadzą politykę obronną, politykę zagraniczną w poczuciu odpowiedzialności za to, żeby Polska w trudnym czasie nie była sama, tak jak to było w 1939 r. Historia jest tutaj całkowicie po naszej stronie. Niech Pan Bóg czuwa nad Polską. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

(Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Czy jest jakaś formuła sprostowania...)

W tej sprawie

Komisyjny projekt uchwały w sprawie uczczenia 35. rocznicy podpisania Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (druki nr 2713, 2714)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 14:26) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 18:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu