Wystąpienie: Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk
PiS 03.09.2026, godz. 11:23, 64. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Informacja bieżąca.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Państwo Ministrowie! Otóż głównym powodem zaproponowania tego tematu było złożenie czy przedstawienie przez rząd projektu już czwartej ustawy budżetowej na rok 2027 z deficytem rzędu 282 mld zł. Sumarycznie deficyty za te 4 lata to 1,4 bln, a dług publiczny związany z realizacją tych budżetów to 1,5 bln zł.
Szanowni Państwo! To są oczywiście astronomiczne kwoty. Nigdy w historii naszego kraju po 1989 r. nie było takiego tempa zadłużania. Dość powiedzieć, że dług zaciągnięty przez 4 lata przez tę koalicję będzie porównywalny z długiem zaciągniętym przez wszystkie rządy od 1989 r. do 2023 r. Przypomnę, że dług w 2023 r., w momencie kiedy Prawo i Sprawiedliwość oddawało władzę, wynosił 1690 mld zł.
(Poseł Jacek Niedźwiedzki: A w 2022 r.?)
(Poseł Krystyna Skowrońska: A w 2022 r.?)
To gwałtowne narastanie długu rzeczywiście dobitnie pokazują kolejne liczby. Jeszcze w 2025 r. dzienny przyrost długu to było 0,9 mld właśnie dziennie. Już w lipcu tego roku, i to tylko dług Skarbu Państwa, przyrastał w tempie 1860 mln. Wszystko wskazuje na to, że przyrost długu w tym roku wyniesie mniej więcej 1,3-1,4 mld dziennie. Oczywiście są z tym związane koszty obsługi długu. Sami państwo przyznajecie, że w następnym budżecie rosną one do 107 mld zł. A przecież są to tylko koszty obsługi długu Skarbu Państwa. Koszty obsługi całego długu pewnie sięgną ok. 120 mld, a więc to będzie więcej, niż wydajemy z budżetu na wojsko. Przypomnę, że w tym roku z budżetu jest to 118 mld.
Proszę państwa, problemem tego rządu jest regularne niewykonywanie dochodów budżetowych. Najpierw pan minister planuje te dochody, jak rozumiem precyzyjnie, a później ich nie wykonuje. Oczywiście w praktyce jest zawsze tak, że trudno utrafić ministrowi finansów w zaplanowane dochody. W 2024 r. zabrakło 56 mld w stosunku do zaplanowanych dochodów budżetowych, w 2025 r. - 42 mld. W tym roku na połowę roku brakuje 1-miesięcznych dochodów budżetowych, czyli ok. 50 mld. Rozumiem, że pod koniec roku będzie trochę lepiej. Minister już się przyznał, że zabraknie mu do planu 21 mld dochodów podatkowych.
Proszę państwa, wszystko to dzieje się w sytuacji, kiedy rok w rok mamy wzrost gospodarczy sięgający 3% PKB albo przekraczający 3% PKB, a inflacja także wynosi ok. 3%, a nawet troszeczkę więcej. A więc podstawa, chociażby nominalny wzrost PKB w stosunku do VAT-u, jest na tyle imponująca, że te wpływy nie powinny w taki sposób odbiegać od planowanych dochodów. O dramatyzmie sytuacji budżetowej - czy szerzej: finansów publicznych - świadczy to, co się dzieje z paliwami, tzn. ostatnie obniżenie stawki VAT na 2 tygodnie i nerwowe poszukiwanie przez parę tygodni pół miliarda złotych, żeby sfinansować tę obniżkę. Pokazuje to po prostu zupełny blamaż tej ekipy rządowej. Przypomnę tylko, że w 2022 r., po agresji Rosji na Ukrainę, rząd Prawa i Sprawiedliwości obniżył VAT i akcyzy na paliwa, prąd, ciepło systemowe i gaz, a także na żywność i nawozy sztuczne.
(Poseł Jacek Niedźwiedzki: 9 zł, panie pośle.)
Te obniżki obowiązywały przez 12 miesięcy.
(Poseł Joanna Frydrych: A jaka była inflacja?)
(Poseł Krystyna Skowrońska: A inflacja ile?)
Proszę nie przeszkadzać. Pani marszałek...
(Poseł Barbara Bartuś: Niech pani słucha ze zrozumieniem.)
W związku z tym, proszę państwa, kosztowało to budżet przynajmniej kilkadziesiąt miliardów złotych, ale budżet zakończył się deficytem w wysokości 12,5 mld zł. W związku z tym, proszę państwa, żebranie u ministra finansów o pół miliarda złotych, żeby na 2 tygodnie obniżyć ceny paliw, pokazuje właśnie to, że państwo zniszczyliście finanse publiczne.
Już muszę niestety kończyć, ale chcę jeszcze ustosunkować się do tezy, że te wielkie deficyty rzędu 300 mld są spowodowane jakimiś nadzwyczajnymi wydatkami na zbrojenia i na ochronę zdrowia. Proszę państwa, w następnym roku państwo proponujecie na obronę narodową (Dzwonek) mniej niż w tym roku, czyli tylko 4,5% PKB.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo.
Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk:
W tym roku ma być 5%. I państwo mówicie, że 300 mld deficytu jest spowodowane wydatkami na zbrojenia?
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk:
Przecież to nie wytrzymuje krytyki.
(Poseł Anna Paluch: Brawo!)
Koleżanki i koledzy w zadawanych pytaniach... (Oklaski)
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 11:23) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 26.09.2026 19:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

