Przejdź do treści
12°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Marek Jakubiak

27.09.2024, godz. 11:15, 18. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej (druk nr 664).

Dzień dobry.

Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Razem z panem marszałkiem pamiętamy obronę cywilną i wagę, jaką przywiązywano przez lata w Polsce do obrony cywilnej. Z 90. latami ta ustawa, te rozporządzenia zostały zniwelowane, uznając, że wojny nie będzie, a pokój będzie wszechobecny. Otóż okazało się, że jest to nieprawda. Dzisiaj stoimy w takim momencie ważnym dla istoty bezpieczeństwa społeczeństwa polskiego, w którym musimy od początku praktycznie tworzyć struktury obrony cywilnej. Jak ona jest ważna, to państwo najlepiej widzieli w czasie ostatnich wydarzeń na Dolnym Śląsku, gdzie ludzie brali sprawy we własne ręce, nie patrząc na to, czy państwo im pomaga, czy nie, choć licząc na to bardzo. Chcę państwu powiedzieć, że naprawdę z wielką przyjemnością wysłuchałem słów pana ministra, który mówił o tym, że akurat przy tej ustawie powinniśmy stanowić jedność, że powinniśmy pomagać sobie wzajemnie w celu napisania ustawy z jak najmniejszą liczbą błędów, po czym występuje przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, pańskiej partii, i przez 9 minut na 10 przydzielonych mówi o Prawie i Sprawiedliwości, a nie na temat.

(Głos z sali: Gada bzdury.)

(Głos z sali: Taki poziom.)

Powiem szczerze, że to jest o tyle niepoważne, że ja bym proponował, żebyście robili selekcję ludzi, którzy mają w waszym imieniu występować w takich sprawach, bo to zwyczajnie obrzydliwe. (Oklaski)

(Głos z sali: Dokładnie. Brawo!)

Natomiast cała reszta parlamentu zachowuje się w tej sprawie bardzo odpowiedzialnie i bardzo klarownie.

Otóż, proszę państwa, uwagi Kukiz’15 będą w tym przypadku oczywiście zgłaszane, ale bardzo nam zależy na tym, żeby tę ustawę przeprowadzić w sposób bardzo sprawny, i z naszej strony nie będzie żadnego piachu w tryby sypanego.

Szanowni Państwo! Jesteśmy w Warszawie, w stolicy państwa, mieście stołecznym, w którym na potęgę buduje się wieżowce. Pytałem dowódcę garnizonu, czy ktokolwiek konsultuje z nim sprawę budowy szklanych wieżowców. W całej Europie nie buduje się już ze szkła wysokich wieżowców, dlatego że byle konwencjonalny pocisk razi właśnie społeczeństwo tymi szybami. Pytanie brzmi: Dlaczego to się akurat w Warszawie musi dziać? Bo najwięcej w Europie buduje się właśnie tych budynków tutaj. Dlaczego w wytycznych na WZ, bo przecież na WZ się stawia, nikt nie pisze, że w garażach, w piwnicach mają być toalety i ujęcia wody pitnej, a to była podstawa odnośnie do schronu. Tu nie chodzi o to, żeby się schronić. Chodzi o to, żeby tam żyć przez 2-3 dni, a więc musi być ujęcie wody, musi być toaleta. Tak budowano budynki mieszkalne w latach 60.-70. Dlaczego tego się nie robi? Bo taniej, bo ktoś zaoszczędził 30 tys. zł. Wydaje się, że w Prawie budowlanym również w tym aspekcie musimy dokonać zmian.

Jeżeli mówi się o schronach, proszę państwa, to oczywiście, że Warszawa posiada jakąś tam ilość tych schronów budowanych w latach 60.-70. i trzeba je przywrócić do życia. Po prostu trzeba. Do przeżycia potrzebne nam są woda, higiena, czyste powietrze i oczywiście jedzenie. Martwiłem się bardzo na Dolnym Śląsku tym, że miasta, które są zagrożone - w tym przypadku mówimy o wszystkich miastach, które są zagrożone - nie posiadają swoich własnych magazynów przeżycia. Tam nie było pontonów, tam nie było agregatów, tam nie było w zasadzie niczego, więc istotą takiej ustawy jest zbudowanie wielkiego nawisu zaopatrzenia, w istocie którego nie trzeba będzie wozić wody znad morza np. do Kłodzka, pitnej wody. Mówimy o zagadnieniu, które naprawdę jest bardzo poważne i bardzo skomplikowane i tak jak mówiła pani posłanka z Lewicy, trzeba brać pod uwagę wszystkie aspekty społeczne.

Pan prof. Zapałowski przed chwilą mówił o harcerzach. Oczywiście, że cały naród ruszy do pomocy wtedy, ale nie możemy temu narodowi zamykać drzwi, jeżeli chodzi o pozwolenie na broń. Proszę państwa, chcę państwu powiedzieć, że w 1939 r. kilka tysięcy Polaków straciło życie, ponieważ listy pozwoleń na broń trafiły do Niemców. Jeżeli ktoś nie zdał broni, to był mordowany, m.in. w Palmirach. Więc problemem i istotą rzeczy jest zabezpieczenie praw obywateli polskich (Dzwonek) nawet do posiadania broni w takich razach i do wykorzystania, żeby w obce ręce nie wchodziły takie rzeczy. Ciekawy jestem, czy Policja wie, o czym dzisiaj mówię. Chodzi o to, żeby lista pozwoleń na broń nie weszła w obce ręce, bo wtedy będzie wiadomo, kto jest dla nich niebezpieczny, a kto nie. Dlatego w pierwszej kolejności byli mordowani. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej (druki nr 664)

Miasta w tym wystąpieniu: KłodzkoWarszawa

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:15) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 20:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu