Przejdź do treści
13°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Bartłomiej Pejo

09.10.2024, godz. 11:04, 19. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o rozwoju lokalnym z udziałem lokalnej społeczności (druki nr 496 i 679).

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Współcześnie inwestycje samorządowe są dla wielu mieszkańców Polski tymi najważniejszymi, tymi najbardziej widocznymi. To inwestycje realizowane dosyć często. Ich skutki są właśnie najlepiej widoczne i zauważane przez mieszkańców tych miejscowości. Niestety problemem inwestycji samorządowych jest ich centralizacja i upolitycznienie. Bardzo wiele inwestycji samorządowych działa na podstawie regulacji krajowych, a nawet regulacji jeszcze wyższego rzędu, tj. regulacji unijnych. To olbrzymie pole do rozrostu biurokracji, co tworzy również zagrożenie upolitycznienia mechanizmu przyznawania środków.

Także w tym konkretnym przypadku nadawane przez nowelizację nowe kompetencje ministra rolnictwa mogą prowadzić do faworyzowania pewnych gmin. Teraz minister nie tylko będzie decydować o tym, jak lokalne grupy działania mają wydatkować pieniądze, ale też będzie mógł kierować wytyczne do zarządów województw, które decydują o tym, kto te środki otrzyma. Jest to zatem bardzo jasny mechanizm faworyzowania po kluczu politycznym. A to państwo mówili, że samorząd powinien pozostać samorządem.

W państwie, które jest nadmiernie uregulowane, bardzo często zdarza się, że powstają luki prawne. Te luki są potem wykorzystywane, wręcz paraliżują pracę. Rząd musi wtedy bohatersko zwalczać te absurdy. Z taką sytuacją mamy do czynienia właśnie teraz, kiedy to Sejm musi zajmować się projektem ustawy, którego celem jest rozwiązanie problemu nieco ponad 20 lokalnych strategii rozwoju. Te strategie nie mogły ruszyć, bo przepisy nie przewidziały tak prostej do przewidzenia sytuacji, tzn. rozwiązania umowy ramowej między zarządem województwa a lokalną grupą działania. Kompletny brak elastyczności w tym zakresie, który wyznacza prawo, sprawia dziś, że dla 24 przypadków musimy procedować nowelizację ustawy.

Przepisy będą miały zastosowanie wyłącznie w kilku województwach, jak wiemy, gdzie w związku z obecnym kształtem ustawy powstały tzw. białe plamy. Ideą planu, którego częścią są środki dla gmin będące przedmiotem tej ustawy, jest oddanie kompetencji w ręce lokalnej społeczności, która przecież najlepiej wie, jakie są potrzeby małej ojczyzny. I ta idea, która miała wyrażać potrzebę decentralizacji i zastosowania zasady pomocniczości, spotyka się teraz z brutalną rzeczywistością. Rzeczywistość jest taka, że tej zasady pomocniczości po prostu nie ma, że krajowe i unijne przepisy są bardzo sztywne i szczegółowe, a gdy pojawia się problem, musi interweniować Sejm. Niestety tracimy czas, który powinniśmy przeznaczyć na potrzeby wyższego rzędu. Można było tego po prostu uniknąć.

Skoro tak już się zdarzyło, to oczywiście tak, zgoda, wykorzystajmy środki najefektywniej, jak możemy, nie zostawiajmy tych białych plam. Ale przemyślmy model funkcjonowania tak, by legislacja nie była przepychana przysłowiowym kolanem. Głos opozycji i rzetelna debata parlamentarna pozwolą na doskonalenie ustawy i wprowadzenie poprawek, a wtedy może nie będzie konieczne łatanie kolejnych dziur i luk prawnych. Dziękuję bardzo.

W tej sprawie

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o rozwoju lokalnym z udziałem lokalnej społeczności (druki nr 496, 679)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:04) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 09:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu