Wystąpienie: Witold Tumanowicz
11.10.2024, godz. 15:10, 19. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Przedstawiony przez Prezesa Rady Ministrów dokument: "Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2023 r." wraz ze stanowiskiem Komisji Infrastruktury (druki nr 422 i 469).
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Debata w sprawie raportu dotyczącego bezpieczeństwa ruchu drogowego. Choć raport ten przedstawia szeroki wachlarz działań i programów mających na celu poprawę sytuacji na naszych drogach, nie mogę przemilczeć kilku istotnych kwestii, które budzą moje wątpliwości co do skuteczności i celowości wdrożonych środków.
Obserwujemy, że przepisy i restrykcje wobec kierowców stają się coraz bardziej rygorystyczne i oderwane od rzeczywistości. Zamiast dążyć do tworzenia rozsądnych przepisów, które faktycznie poprawią bezpieczeństwo, mamy do czynienia z próbami wprowadzenia takich regulacji, które wydają się mieć na celu jedynie utrudnianie życia kierowcom. Przykład: ograniczenie prędkości do 30 km/h w miejscach, gdzie nie ma to żadnego uzasadnienia, jak na pustych odcinkach dróg czy w miastach na typowych ulicach. Tego rodzaju przepisy prowadzą do frustracji użytkowników dróg, deprecjonują istotę ograniczeń i sprawiają, że kierowcy zaczynają je ignorować, co jest nie tylko niewłaściwe, ale również niebezpieczne.
Naszym zdaniem szkolenie kierowców powinno przygotować ich do bezpiecznej i sprawnej jazdy samochodem. Szkolenia nie mogą mieć na celu zniechęcać do jazdy samochodem, ale mają być wsparciem, by poprawić umiejętności prowadzenia auta. Nie możemy zaakceptować pomysłów, w których młody kierowca, np. świeżo po zdobyciu prawa jazdy, będzie np. zmuszony do jazdy z ograniczeniem do 90 km/h, podczas gdy wszyscy inni będą mieli ograniczenie np. do 120 km/h. Takie podejście nie tylko utrudnia poruszanie się po drogach, ale także stwarza realne zagrożenie i pokazuje, jak bardzo przepisy mogą być oderwane od realiów codziennego życia.
Naszym celem nie powinno być tworzenie nieprzyjaznego środowiska na drogach, ale skupienie się na tym, co naprawdę ma znaczenie. Jest bezpieczna infrastruktura, odpowiedzialne szkolenie kierowców i bezpieczne samochody. Inwestujmy w nowoczesne rozwiązania drogowe, lepiej zaprojektowane skrzyżowania, odpowiednie oświetlenie i systemy zarządzania ruchem, które rzeczywiście przyczyniają się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Celem naszych działań nie powinno być dążenie do utopijnej wizji: zero samochodów, zero kierowców, jak to zdają się proponować niektóre środowiska. Proponujemy realistyczne podejście, które uwzględnia potrzeby obywateli. Ideologia antysamochodzizmu dąży do eliminacji samochodów z naszych dróg. Nasze podejście zakłada tworzenie przepisów drogowych, które są mądre i urealnione, a nie restrykcji, które mają jedynie utrudnić życie użytkownikom dróg. Dlatego przepisy muszą być logiczne i zrozumiałe, dostosowane do rzeczywistej sytuacji na drogach, a nie nakładające ograniczenia w sposób arbitralny i nieuzasadniony. Przepis, który jest racjonalny, jest akceptowalny przez kierowców i respektowany, a ten, który jest absurdalny, jedynie wzbudza frustrację i powoduje ignorowanie go przez użytkowników dróg.
Powinniśmy stawiać na pragmatyczne rozwiązania, które poprawią bezpieczeństwo na drogach, a nie represje wobec kierowców. Apeluję o zmianę paradygmatu myślenia o bezpieczeństwie na drogach. Skupmy się na inwestycjach w infrastrukturę, mądrych przepisach, w tym na odpowiedzialnym szkoleniu. Zamiast dążyć do ograniczenia ruchu samochodowego, dajmy ludziom możliwość bezpiecznego i sprawnego poruszania się po naszych drogach.
Natomiast już osobno, żeby była jasność: recydywistów trzeba bezpardonowo usuwać z dróg każdym dostępnym środkiem prawnym. Oni będą niezależnie od tego, jak drogi będą wyglądać, jak będą wyglądać szkolenia, jakie będzie ograniczenie prędkości czy kto ma przepisowe pierwszeństwo. Problemem są niedofinansowane służby, czasem niekompetentne, które nie łapią tych piratów drogowych, oraz wolne i dziurowe sądy, które ich wypuszczają.
Natomiast nie jest to argument, by utrudniać życie zwykłym użytkownikom dróg i by wprowadzać coraz to nowe ograniczenia, które bandyci i tak będą ignorować. Ludzie chcą, aby sprawcy wypadków byli karani, a prawo było nieuchronne. Eliminacja z dróg wariatów i recydywistów - tak. Nowe utrudnienia dla kierowców - nie. Dziękuję.
W tej sprawie
Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2023 r. (druki nr 422, 469)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:10) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 23:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

