Wystąpienie: Izabela Bodnar
05.12.2024, godz. 20:37, 23. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych (druki nr 558 i 558-A).
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050 - Trzecia Droga mam przyjemność przedstawić stanowisko dotyczące projektu ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych, druki nr 558 oraz 558-A.
Projekt ustawy w założeniu ma na celu wprowadzenie zmian deregulacyjnych, które skrócą procedury ważne z punktu widzenia samorządów czy przedsiębiorców. Zdaniem wnioskodawcy projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym oraz postulatom zgłaszanym m.in. właśnie przez rzecznika małych i średnich przedsiębiorców, rzecznika praw obywatelskich, Krajową Radę Notarialną czy samorządowe kolegia odwoławcze.
Na co dzień wszyscy borykamy się z rozbudowaną biurokracją, procedurami, które czasami niepotrzebnie przeciągają procesy decyzyjne, opóźniając tym samym działania przedsiębiorców, samorządów, podwyższając koszty prowadzenia działalności gospodarczej czy zmniejszając jej efektywność. Chyba wszyscy się z tym zgodzimy.
Cieszę się, że ktoś - w tym przypadku posłowie Prawa i Sprawiedliwości - zainteresowali się tematem upraszczania życia przedsiębiorcom. Dziwić może jedynie fakt, że zrobiliście to państwo po wprowadzeniu Polskiego Ładu, który tylko w ubiegłym roku doprowadził do zamknięcia bądź zawieszenia 600 tys. polskich firm, a od samego początku wprowadzenia dotknęło to grubo ponad 1 mln polskich przedsiębiorców.
Dziwi to, że najpierw dociążyliście państwo tak przeogromnie polskich przedsiębiorców tym absolutnie niedopracowanym, nieskonsultowanym z nimi projektem, jakim był Polski Ład, podnieśliście składkę zdrowotną, zesłaliście, zrobiliście im istny Armagedon legislacyjny, prawny, przez który do tej pory przedsiębiorcy dostają gęsiej skórki, a nagle zreflektowaliście się i chcecie teraz rzeczywiście upraszczać im życie.
Przygotowany projekt przewiduje wprowadzenie zmian w aż 27 ustawach. Jest bardzo, bardzo szeroki. Zakłada m.in. - może nie będę tutaj wszystkiego wymieniać, bo pan poseł Wróblewski już bardzo dobrze i szeroko to opisał - obniżenie VAT na odzież i obuwie dziecięce z 23% do 5%, umożliwienie zawarcia umowy leasingu w formie elektronicznej, częściowe zniesienie obowiązku uzyskiwania zaświadczenia naczelnika urzędu skarbowego przy obrocie nieruchomościami. Co tu jeszcze mamy? Wprowadzenie rocznego, a nie jak obecnie miesięcznego limitu przychodu uprawniającego do prowadzenia działalności nieewidencjonowanej, wprowadzenie możliwości orzekania przez samorządowe kolegia odwoławcze w niektórych sprawach w składach jednoosobowych i obradowania w trybie zdalnym, w ustawie o ochronie przyrody zaproponowano skrócenie czasu trwania procedury umożliwiającej usunięcie drzew itd.
Jak widzimy, ustawa jest bardzo, bardzo szeroka i porusza bardzo duże obszary tematyczne, obszary o bardzo dużym rozstrzale tematycznym, czyli od tych ubranek i bucików dziecięcych poprzez schrony, podatki, broń, drzewa, sport, ZUS, odpady aż po koła gospodyń wiejskich.
Wnioskodawca podał, że z uwagi na ekonomikę procesu legislacyjnego zasadne jest procedowanie nad jednym projektem ustawy, choć jako klub parlamentarny Polski 2050 mamy pewne wątpliwości, czy jedna szeroka ustawa będzie właściwa, by uporządkować tak wiele tematów z absolutnie różnych obszarów. Mamy obawy, że ustawa wprowadzająca dla jednych ustaw 14-dniowe vacatio legis, dla innych - miesięczne, a w przypadku jeszcze innych wprowadzająca je od początku przyszłego roku spowoduje jeden wielki chaos. Przewidywane skutki ustawy opisane są w niej bardzo krótko, żeby nie powiedzieć lakonicznie. Widać, że ustawa stworzona przez PiS, nie licząc niektórych słusznych punktów, jest bardzo mocno niedopracowana. Taki trochę Nowy Ład - wersja powyborcza. W zakresie zmniejszenia VAT-u na odzież czy obuwie dziecięce z 23% na 5% ogranicza nas prawodawstwo unijne, panie pośle.
(Poseł Bartłomiej Wróblewski: Ale właśnie komisja się na to zgodziła.)
Ale przede wszystkim trzeba zapytać rządu, czy stać nas na takie zmiany.
Jakie skutki gospodarcze przyniesie podwyższenie w tym zakresie przychodów dla ryczałtowców? Jakie będą obciążenia budżetu z tytułu proponowanych przez państwa zmian? Na te pytania nie uzyskujemy tutaj żadnej odpowiedzi.
Trudno też nazwać te zmiany ograniczeniem biurokracji, ponieważ to postulaty, które ciągną za sobą bardzo poważne konsekwencje finansowe. O ile się zgadzamy, że biurokracja to wróg przedsiębiorczości, o tyle uważamy, że tak głębokie zmiany, tak kosztowne dla budżetu powinny być przeprowadzane przez rząd, a nie taką wrzucającą do jednego worka inicjatywą poselską. Jako klub parlamentarny uważamy, że jest niedopracowana, jednak z szacunku dla państwa pracy i z uwagi na to, że znajdują się tam zapisy, które są warte rozważenia, również jesteśmy za tym, aby przekierować tę ustawę do dalszych prac w Komisji Gospodarki i Rozwoju. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Poselski projekt ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych (druki nr 558, 558-A)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 20:37) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 19:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

