Wystąpienie: Marek Suski
06.12.2024, godz. 12:29, 24. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku Komendanta Głównego Policji z dnia 25 marca 2024 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności za wykroczenie posła Marka Suskiego w sprawie o czyny popełnione w dniu 10 lutego 2024 r. (druk nr 874).
Szanowni Państwo! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Niestety nie ma nikogo z rządu, szkoda. Bardzo dziękuję tym państwu posłom, którzy jesteście na sali, bo rozstrzyga się rzecz zasadnicza. Można powiedzieć, że decydujemy w tej Izbie, kto jest bohaterem, a kto jest zdrajcą, kto zasłużył się Polsce, a kto powtarza rosyjską narrację o doprowadzeniu do śmierci całej delegacji przez prezydenta, bohatera nie tylko Polski, ale i innych krajów.
Szanowni Państwo! Poseł sprawozdawca mówił tutaj o tym, co miało miejsce na posiedzeniu komisji. Rzeczywiście została przeprowadzona dyskusja, ale podczas dyskusji uniemożliwiano nam obronę w taki sposób, jaki uważamy za stosowny. Pan przewodniczący przerywał, cenzorował, mówił, że to jest nie na temat. Postaram się, szanowni państwo, przedstawić argumenty. Proszę się nie dziwić, że sięgnę do historii, bo to jest właśnie na temat. To, co stało się tam, w Smoleńsku, i to, co jest kontynuowane tutaj, to wynik historycznych zbrodni, jakie zostały popełnione na polskim narodzie. Szanowni państwo, chodzi o 10 lutego i 10 marca, bo te dwa wnioski są takie same. Przy omawianiu następnego wniosku postaram się również odnieść do tego wniosku. Co prawda, 15 minut to nie jest zbyt długo, żeby opowiedzieć tę historię, która ma miejsce w Polsce, która miała miejsce w Polsce.
Otóż zebraliśmy się tak jak co miesiąc na porannej mszy odprawianej o godzinie śmierci naszej delegacji udającej się do Katynia na obchody rocznicy zbrodni ludobójstwa na elicie narodu polskiego dokonanej przez sowieckich zbrodniarzy. Szanowni państwo, zbrodnia katyńska była niezwykle brutalna, wykonana na bezbronnych jeńcach przez strzał w tył głowy. Ludzie związani drutem kolczastym, klęcząc nad grobem, zostali po prostu pomordowani. Tej zbrodni dokonano na mocy tajnej decyzji najwyższych władz ZSRR i samego Stalina. Dokonano zabójstwa na polskiej elicie i do dziś, szanowni państwo, wiele kwestii nie zostało wyjaśnionych. Część badaczy uważa, że jednym z motywów uznania Polaków za wrogów władzy sowieckiej mogła być chociażby kwestia odwleczonej w czasie zemsty za zwycięską wojnę 1920 r., jak również kwestia sojuszu z Niemcami w trakcie napaści na Polskę. Było jeszcze wiele innych powodów. Polską elitę trzeba było mordować i podczas zaborów, i podczas powstań, ale już tak daleko nie będę sięgał.
Na te uroczystości, szanowni państwo, jechał Polski prezydent właśnie z delegacją, żeby uczcić pamięć tych pomordowanych, żeby domagać się od Rosji wyjaśnień i odtajnienia archiwów, które do dzisiaj są nieodtajnione. Do dziś Rosja się nie przyznaje do tej zbrodni. Można powiedzieć, że ta zbrodnia była częścią wielkiej, szeroko zakrojonej akcji pozbawienia narodu polskiego warstwy przywódczej, elity intelektualnej narodu. To się wiąże też z tą zbrodnią. A może te wszystkie powody razem wzięte: i zemsta, i chęć zniszczenia polskiego narodu poprzez zniszczenie inteligencji. To wszystko pewnie było powodem tamtej zbrodni, ale i tej w Smoleńsku, bo to też był zamach.
Co działo się po tej odrażającej zbrodni? Mówię tutaj o Katyniu. Rosjanie najpierw twierdzili, że jeńcy gdzieś uciekli, do Mandżurii, nie wiadomo, co się z nim stało. Kiedy Niemcy przystąpili do wojny z Rosją, wykopano zwłoki naszych rodaków, ale wtedy Rosja twierdziła, że to zbrodnia niemiecka. Niemcy powołali komisję, udowodnili, że to Rosjanie, ale przez dziesięciolecia obowiązywało kłamstwo na temat tej zbrodni.
(Poseł Antoni Macierewicz: Wy je powtarzacie.)
Wy je powtarzacie, to kłamstwo. Karano, jeżeli ktoś mówił prawdę. Nie wolno było o tym mówić nie tylko w Polsce, ale nawet i w innych krajach sojuszniczych. Dopiero jeden z profesorów napisał prawdę i od tego zaczęło się mówienie o tej zbrodni i wyjaśnianie prawdy. Ci, którzy mieli odwagę mówić w czasie PRL-u o sprawstwie zbrodni Rosjan, byli prześladowani przez władze moskiewskie, PRL-owskie. Niestety byłem tam właśnie dlatego, że również członkowie mojej rodziny zostali zamordowani w Katyniu. Ale dzisiaj, szanowni państwo, kiedy mówimy o tym, co się stało w Smoleńsku, jakoś dziwnie rosyjskie władze mówią do Jarosława Kaczyńskiego: przyleć tam, to ci pokażemy, co tam się stało. A nasze władze co robią? Tych wszystkich, którzy się modlą, atakują, wyzywają.
Pamiętam 10 kwietnia, jak wracaliśmy ze Smoleńska po tej katastrofie. Już na granicy wsiedli do naszego pociągu policjanci. Tak szybko byliście przygotowani, że na granicy policja wsiadła do pociągu. Nie wiem po co. Może żeby nas pacyfikować? Może żebyśmy buntu nie podnieśli? A na dworcu czekały na nas policyjne suki. Zostały zablokowane autokary, które po nas przyjechały. Na billboardach były podziękowania, jak to naród Polski w tej sytuacji dzielnie się zachowuje. Szybko byliście przygotowani, w ciągu paru godzin.
Szanowni Państwo! W tym pamiętnym roku 2010 - będzie on zapamiętany w historii Polski, zresztą Sejm nawet uchwalił, że to największa katastrofa w dziejach naszego narodu - rzeczywiście to, co się wydarzyło na uroczystości rocznicy zbrodni katyńskiej, gdzie udawała się nasza delegacja na czele z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim wraz z małżonką, ma ścisły związek z tym, co dzieje się pod tym pomnikiem i co jest na tej haniebnej tabliczce, jak mówiła pani poseł, powtarzającej rosyjską propagandę.
Ale warto choćby w kilku zdaniach przypomnieć, jakim człowiekiem był śp. prezydent Lech Kaczyński. Rozumiem, że być może, jak zawsze w komisji, będzie pan poseł krzyczał, że to nie na temat. Ale to jest na temat, bo właśnie prof. Lech Kaczyński został tam zamordowany, a jego pamięci nie możemy uczcić, bo jesteśmy atakowani przez jakieś bojówki. Wy tutaj mówicie, że my popełniamy wykroczenie czy przestępstwo, że bronimy godności pana prezydenta. Otóż nawet wy w 2011 r. wprowadziliście nowy przepis, artykuł w kodeksie karnym dotyczący stalkingu. Tam jest napisane: kto wykrzykuje obelgi w miejscu publicznym, zaczepia, przeszkadza, a nawet wręcza kwiaty z napisem obraźliwym, podlega karze pozbawienia wolności. Oni popełniają takie przestępstwo, ale ich, na wasz rozkaz, broni policja. Ich, a nie tych, którzy idą tam spokojnie się pomodlić.
Prof. Lech Kaczyński, szanowni państwo, odegrał niezwykle ważną rolę w przemianach w Polsce. Był to człowiek szlachetny. Jako druga osoba w "Solidarności", przez wiele lat walcząc o wolną Polskę, miał wielki wkład w funkcjonowanie i zwycięstwo "Solidarności". Okazał się w tym najbliższym otoczeniu jednym z ludzi, którzy się nie sprzeniewierzyli. Nie współpracował z różnymi komunistycznymi służbami, a po 1989 r. brał ogromny udział, wspaniały, przy budowie systemu postkomunistycznego i w walce z ogromnymi wpływami rosyjskiej agentury w Polsce. Przypominam, że to prof. Lech Kaczyński był jednym z pierwszych - wasza strona mówiła wtedy o innych rozwiązaniach - którzy mówili o przystąpieniu Polski do NATO, wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Wtedy był nawet za to krytykowany. Już nie będę wymieniał, kto krytykował. Oszczędzę wstydu osobom, które to robiły. Pamiętam, jak bardzo mocno agentura bała się prof. Lecha Kaczyńskiego, bała się aneksu do raportu o likwidacji WSI. Za swoją uczciwość i zmierzanie do oczyszczenia naszego życia społecznego ze skompromitowanych ludzi starego systemu był wściekle atakowany. A on zawsze stawiał na ludzi uczciwych, kochających Polskę, nie fałszywych, którzy udawali patriotów, a z drugiej strony mieli bardzo dużo brudnych rzeczy za uszami: współpracę z tajnymi służbami polskimi, rosyjskim.
Szanowni Państwo! W polityce międzynarodowej prof. Lech Kaczyński deklarował zawsze poparcie również dla innych państw. Chodzi o wstąpienie Gruzji, Ukrainy do NATO. W trakcie spotkania szefów państw członkowskich NATO w Bukareszcie w dniach 2-4 kwietnia 2008 r. w reakcji na rozmowy w sprawie przystąpienia Gruzji do NATO w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 r. Rosja napadła na Gruzję. W południowej Osetii, Abchazji była interwencja wojsk rosyjskich. To właśnie wtedy, szanowni państwo, właśnie wtedy prof. Lech Kaczyński, prezydent Polski, błyskawicznie zorganizował obronę Gruzji, był liderem w obronie przed atakiem sowieckim, pięciu prezydentów broniło tam właśnie przed tą agresją, przywódcy naszego regionu tam pojechali, żeby bronić Gruzję przed Sowietami. No, może teraz już się nie nazywają Sowietami, ale technika pozostała ta sama, mentalność pozostała ta sama i metody działania pozostały to same. Tam padły sławetne słowa, prof. Lech Kaczyński powiedział: teraz Gruzja, potem Ukraina, a może i mój kraj. Z pewnością obrona Gruzji przed atakiem Rosji wywołała wściekłość o Putina, niedługo potem w Gruzji 23 listopada 2008 r. miało miejsce ostrzelanie kolumny prezydenckiej - pierwszy zamach, na szczęście nieudany, ale pamiętam, jak to z waszej strony drwiono sobie z tego, że to na pewno był ślepy snajper, tak jak po zamachu w Smoleńsku, że to była pancerna brzoza, że prezydent tam wszedł i kazał lądować. I na tej tabliczce właśnie to jest. To oskarżenie prezydenta o to, że doprowadził do śmierci swoją małżonkę, przyjaciół, całą delegację. Niewątpliwie, szanowni państwo, obrona Gruzji była jednym z najważniejszych dokonań prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Myślę, że to był jeden z podstawowych powodów, gdzie stał się wrogiem numer jeden Putina i imperialistycznych dążeń Rosji do dominacji czy też przywrócenia tej swojej strefy wpływów. Mówił o tym prezydent Gruzji, że to rzeczywiście było powodem zemsty i zabójstwa. Rozumiem, że wy będziecie twierdzić, że to była katastrofa i będziecie bronić tezy, że sam prof. Lech Kaczyński do tego doprowadził, ale, szanowni państwo, wielu przywódców międzynarodowych mówi o tym, że to był zamach. Oczywiście Putin morduje na Ukrainie setki tysięcy niewinnych ludzi, także w Gruzji, w Czeczenii, zestrzeliwuje samoloty, morduje ludzi na terenie Europy przez podanie polonu do herbaty, jakiegoś nowiczoka itd., ale tylko jednej osoby nie mógł zamordować, tylko prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zabiła go pancerna brzoza. To jest wasza filozofia powtarzania po Anodinie i po Putinie tego kłamstwa smoleńskiego, to wy jesteście w tej sekcie smoleńskiej. (Oklaski)
(Poseł Antoni Macierewicz: Wspieracie Rosjan.)
(Głos z sali: Sekta Putina.)
Jak, szanowni państwo, w tym kontekście można rozumieć śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i delegacji składającej się z elity politycznej, intelektualnej XXI w. Czy to nie jest to samo? Ta sama metoda działania jak w Katyniu, gdzie usunięto polską elitę. Rosja się nie zmieniła. Tam to samo obowiązuje do dziś. Wrogów trzeba likwidować.
Dodam, że na liście pasażerów był także Jarosław Kaczyński. Na szczęście nie poleciał, ale pokusa na pewno była wielka: eliminacja prezydenta Kaczyńskiego wraz z jego bratem, który wtedy sprawował w Polsce władzę. To na pewno był motyw zamachu, a nie tego, że to brzoza na nich napadła. Tak jak kiedyś, właśnie w przypadku tych elit z Katynia - komu śmierć tych ludzi była najbardziej na rękę? Odpowiedzcie sobie państwo sami. Twierdzę, że na pewno Putinowi, różnym ruskim agentom, postkomunie, a zatem jak najbardziej jest podejrzany. Według rzymskiej zasady ten, kto ma motyw i możliwości, jest najbardziej podejrzany. Kto miał motyw? Putin. Kto miał możliwości? Putin. Nawet jeden z generałów, ukraiński szef ich obrony, powiedział, że to była bomba termodynamiczna - czy jakoś tak się ona nazywa - i działo, którym usunięto możliwość lotu tego samolotu.
Szanowni Państwo! Nie dokończyłem mojego wystąpienia. Czas minął, ale jest jeszcze drugi wniosek w tej samej sprawie. Pozwolę sobie (Dzwonek) kontynuować przy następnym wniosku, bo to, co jeszcze mam w tej sprawie wypowiedzenia, powinno dotrzeć do społeczeństwa. Nie wierzę, że do tych ludzi z Platformy to dotrze, ale może do innych. Mam na to nadzieję, bo tu chodzi o honor Polski. (Część posłów wstaje, oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
W tej sprawie
- Pkt. 11 Sprawozdanie Komisji w sprawie wniosku Komendanta Głównego Policji z dnia 25 marca 2024 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na...wniosek o uzupełnienie porządku dziennegoza 233, przeciw 207, wstrzymało się 0
- Pkt. 11 Sprawozdanie Komisji w sprawie wniosku Komendanta Głównego Policji z dnia 25 marca 2024 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na...głosowanie nad przyjęciem wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Marka Suskiego za czyn określony w punkcie pierwszym...za 177, przeciw 268, wstrzymało się 0
- Pkt. 11 Sprawozdanie Komisji w sprawie wniosku Komendanta Głównego Policji z dnia 25 marca 2024 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na...głosowanie nad przyjęciem wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Marka Suskiego za czyn określony w punkcie drugim...za 177, przeciw 265, wstrzymało się 0
Miasta w tym wystąpieniu: Jarosław
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 12:29) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 08:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

