Wystąpienie: Artur Szałabawka
PiS 06.03.2025, 30. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Tekst niewygłoszony: tego wystąpienia nie wygłoszono na sali obrad. Złożono je na piśmie i dołączono do stenogramu posiedzenia.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stanowczo potępiam skandaliczny projekt nowelizacji ustawy o monitorowaniu i kontrolowaniu jakości paliw przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Jest to kolejny cios wymierzony w Polaków, który wprost uderzy w gospodarstwa domowe, rolników i przedsiębiorców. Proponowane przepisy są dowodem na całkowite oderwanie rządu od rzeczywistości - od problemów zwykłych ludzi i realiów ekonomicznych kraju.
Nowe regulacje przewidują zakaz obrotu paliwami stałymi zawierającymi co najmniej 85% węgla kamiennego oraz biomasą rolniczą. Oznacza to koniec możliwości korzystania z biomasy takiej jak słoma, trawy, pestki czy łodygi - surowców, które od wieków stanowiły dla rolników tanie, odnawialne źródło ciepła. Rząd zmusza gospodarstwa domowe do rezygnacji z najtańszych paliw i skazuje ludzi na horrendalnie drogie alternatywy, do których wielu Polaków zwyczajnie nie ma dostępu.
To nie jest polityka proekologiczna, to polityka antyobywatelska. Wprowadzenie obowiązku posiadania świadectwa jakości biopaliw i objęcie ich systemem monitorowania to kolejna biurokratyczna bariera, która doprowadzi do paraliżu rynku, wzrostu kosztów ogrzewania i zwiększenia liczby osób żyjących w ubóstwie energetycznym. Polacy już teraz walczą z wysokimi cenami energii, a rząd zamiast pomagać, nakłada kolejne zakazy i ograniczenia.
Rząd tłumaczy te zmiany koniecznością spełnienia unijnych norm jakości powietrza oraz zobowiązań w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Jest to kłamstwo mające ukryć nieudolność i brak realnej strategii transformacji energetycznej. Zamiast rozwoju czystych technologii mamy do czynienia z bezmyślnym niszczeniem sektora energetycznego i bezrefleksyjną kapitulacją przed Brukselą. Polska już teraz ponosi konsekwencje polityki energetycznej, która uzależniła nas od importu drogiej energii. Teraz próbuje się całkowicie zablokować możliwość korzystania z polskich zasobów i paliw odnawialnych.
To jawny atak na Polaków, szczególnie na mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości, gdzie dostęp do nowoczesnych technologii grzewczych jest ograniczony, a zamożność społeczeństwa nie pozwala na natychmiastowe przejście na droższe alternatywy. Rząd, zamiast wspierać, funduje nam kolejny cios w domowe budżety.
Z całą stanowczością żądam wycofania tego szkodliwego projektu i podjęcia realnej polityki proekologicznej, która nie będzie opierała się na restrykcjach i niszczeniu polskiej gospodarki. To nie Unia Europejska powinna decydować, czym mają ogrzewać się polskie rodziny, i na pewno nie urzędnicy oderwani od rzeczywistości, którzy nie rozumieją, że nie każdy Polak ma pieniądze na drogie, "ekologiczne" rozwiązania forsowane przez rząd.
Mówimy stanowcze "nie" kolejnym antyspołecznym eksperymentom na obywatelach.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 27.09.2026 00:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

