Wystąpienie: Łukasz Kmita
02.07.2026, godz. 11:04, 61. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących.
Wielce szanowny panie marszałku przez złośliwych zwany rotacyjnym! Panie Ministrze! Wysoka Izbo...
Wicemarszałek Szymon Hołownia:
Wolę być rotacyjny niż niedoszły.
(Poseł Marcin Józefaciuk: Ha, ha, ha!)
Bardzo proszę.
Poseł Łukasz Kmita:
Panie Marszałku! Pierwszy kolejarz Rzeczypospolitej spóźnia się do Sejmu na rozmowę o paraliżu i prawdziwym armagedonie na kolei, o chaosie na dworcach, o chaosie na torach. To jest też specyfika tego rządu. Jak przychodzi co do czego, to albo pociągi są odwołane, albo pociągi są opóźnione. Nawet pan minister nie zdążył, ale Wysoki Sejm dzięki uprzejmości pana marszałka poczekał.
Nikt nie zarzuca panu ministrowi, że nie miał wpływu na falę ciepła w Polsce. Problem leży zupełnie gdzie indziej. Swoimi decyzjami doprowadziliście do prawdziwego chaosu, do zdenerwowania pasażerów, do tego, co można nazwać niepanowaniem nad sytuacją. Problem leży w waszych działaniach, w braku przygotowania na czas zasobów do utrzymania infrastruktury w czasie fali upałów oraz zespołów naprawczych PKP PLK i PKP Intercity.
Ale naszym najpoważniejszym zarzutem jest złe zobiegowanie pociągów poprzez maksymalne wyżyłowanie czasu na przejście pociągów, co wywołało fale kaskadowych opóźnień wtórnych. Panie ministrze, nie wiem, czy pan to wie, ale pan powinien. Niedziela, opóźnienia: pociąg "Goplana" z Gorzowa Wielkopolskiego do Poznania - 400 minut, przypominam, 400 minut to jest 6,5 godziny, pociąg "Sienkiewicz" z Olsztyna do Krakowa - 270 minut, pociąg "Wawel" z Berlina do Krakowa - 260 minut, pociąg "Chrobry" z Warszawy do Szczecina - 170 minut, "Lubomirski" z Krakowa do Gdyni - 245 minut, "Posejdon" - 190 minut, Bielsko-Biała - Warszawa - 185 minut. Mógłbym tego wymieniać tysiące.
Problem polega na tym, że przez złe zobiegowanie i brak czasu na interwencje służb kryzysowych dochodzi do takich (Dzwonek) sytuacji: przegląd alarmowy - awaria klimatyzacji, alarm od 9 dni. Okazuje się, że narodowy przewoźnik PKP Intercity, od 9 dni wiedząc, że jest fala upałów, nie naprawia wagonów, nie dba o bieżące utrzymanie pociągów. Skazał pasażerów na to, że gdy na zewnątrz było 40°C, w przedziałach pasażerskich było 50°C. Darmowa butelka wody nie rozwiązuje sprawy.
Nie da się tak dalej funkcjonować na polskiej kolei. Oczywiście rekordy i wyżyłowanie czasu przejazdu i czasu na przejście pociągów są ważne. Ale doprowadzicie do prawdziwej tragedii. Doprowadzicie do sytuacji, w której zmęczone drużyny konduktorskie, zmęczeni maszyniści albo odmówią kontynuowania pracy, albo doprowadzą do tragedii. I za tę sytuację nie będzie odpowiadała spółka PKP Intercity, tylko ministerstwo, które wymusza większą liczbę połączeń kolejowych, nie zwiększając w sposób istotny ilości taboru w spółce. To jest naprawdę sytuacja skandaliczna i dramatyczna. Dziękuję bardzo.
Miasta w tym wystąpieniu: Bielsko-BiałaGdyniaGorzów WielkopolskiKrakówOlsztynPoznańSzczecinWarszawa
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:04) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 23:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

