Przejdź do treści
12°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Aleksandra Gajewska

02.07.2026, godz. 09:13, 61. posiedzenie Sejmu, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących.

Dziękuję.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, nie mamy w Warszawie MZD ani MSZ, tylko mamy ZDM, co oznacza Zarząd Dróg Miejskich. Pani posłanko, to pierwsza taka wyjaśniająca podstawowe kwestie sprawa.

(Poseł Joanna Borowiak: Pani ministerko, bardzo merytoryczna odpowiedź. Naprawdę.)

Po drugie, chciałabym pani powiedzieć, że pani próby obrażania mnie z tej ławy, mówienia, że kogoś gdzieś wylosowano itd...

(Poseł Joanna Borowiak: Pytanie było do premiera.)

...świadczą wyłącznie o pani i metodach pracy, które stosują państwo wewnątrz partii. Ja jestem sekretarzem stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i odpowiedziałam przedmiotowo na zadane pytanie. Powtórzę szanownej pani, bo może jeśli się powtórzy, to pani się utrwali. Ustawa o ochronie sygnalistów została przygotowana właśnie po to, żeby w tego typu sytuacjach zapewnić osobom zgłaszającym naruszenie prawa rzeczywistą ochronę przed działaniami odwetowymi. Taki jest cel tych przepisów. Po to wprowadziliśmy te przepisy z 4-letnim opóźnieniem po państwa rządach.

(Poseł Joanna Borowiak: A jaki jest skutek?)

Za te opóźnienie państwo polskie zostało obciążone karą w wysokości 7 mln zł. Pani ugrupowanie miało pełne możliwości, żeby zaproponować jakiekolwiek przepisy chroniące osoby zgłaszające takie naruszenia. Nie skorzystali państwo z tej szansy ani z tej możliwości. Nie wiem, nie będę tu dywagować, czy wynikało to z braku kompetencji, czy z braku zainteresowania tą sprawą. Ustawa funkcjonuje. Właśnie dzięki przepisom tej ustawy osoba, o którą państwo pytają, miała możliwość uruchomić działania, które oceni niezależny sąd - nie pani posłanka, która jest tutaj, jak widać, bardzo podemocjonowana sprawą polityczną w tym politycznym sporze, tylko sąd, który będzie dysponował pełnym, rzetelnym materiałem dowodowym, będzie miał dostęp do informacji, na które my tutaj publicznie nie możemy się powoływać, ponieważ właśnie ochronie sygnalistów polegają informacje, o których mówimy - po to żeby nie ujawniać danych danej osoby, nie mówić o przedmiotowej sprawie, tylko żeby zbadał to organ, który jest za to odpowiedzialny. Organem za to odpowiedzialnym nie jest pani posłanka Borowiak, organem za to odpowiedzialnym nie jest Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ani Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Do tego upoważniony jest sąd i w tym sądzie, zgodnie z tym, co powiedziałam, czytając państwu przepisy, żeby się pani posłance utrwaliły, można żądać zadośćuczynienia. I jest określone, jaka jest maksymalna kwota tego zadośćuczynienia. Natomiast oczywiście w przeciwieństwie do państwa (Dzwonek) monitorujemy działania i przygotujemy OSR ex post, właśnie po to, by jeszcze skuteczniej dana ustawa mogła chronić osoby, które zgłaszają takie sytuacje.

(Poseł Joanna Borowiak: Ale ludzie są już zwolnieni. Pani minister, ludzie są bez pracy.)

Wicemarszałek Szymon Hołownia:

Dziękuję.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Aleksandra Gajewska:

Pani Posłanko! Przez 4 lata mogliśmy już mieć te przepisy, mogła pani osobiście je przygotować.

(Poseł Joanna Borowiak: Pani sekretarko, już wystarczy.)

Ogromnie ubolewam, że to nie miało miejsca. Bardzo serdecznie państwu dziękuję za to, że pochyliliśmy się nad tak ważnym aspektem.

Miasta w tym wystąpieniu: Warszawa

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 09:13) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 22:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu