Wystąpienie: Bronisław Foltyn
03.07.2026, 61. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Politycy PO-PiS właśnie przyjęli ustawę, która wprowadza zakaz korzystania ze smartfonów przez uczniów na terenie szkoły. Pomijając wszystkie argumenty pojawiające się w dyskusji na temat tego zakazu, warto pamiętać, że poprzez tego typu regulacje nieświadomie dajemy politykom bardzo niebezpieczne narzędzie. Nowa Nadzieja zagłosowała przeciw, bo to rodzice i dyrektor szkoły, a nie politycy, powinni decydować o tym, czy w danej szkole można korzystać z telefonu, czy nie. Jest to oczywista ingerencja w autonomię szkoły.
W 2015 r. chyba po raz pierwszy politycy przyznali sobie to prawo. Wtedy uznali, że mają prawo do decydowania o asortymencie szkolnych sklepików. Nie spodobały im się drożdżówki. Minęło 11 lat i dziś z kolei politykom nie podobają się telefony. Z jakichś nieznanych przyczyn po raz kolejny uznali, że mają prawo zdecydować zamiast rodziców i dyrektorów
Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której skoro jedni politycy mają prawo zakazać drożdżówek, a inni telefonów, to za chwilę znajdą się kolejni, którzy uznają, że nadszedł czas na zakaz używania w szkołach zaimków innych niż neutralne płciowo. Potem przyjdą następni i zakażą nauczania religii oraz wieszania krzyży, a za kolejne 10-15 lat pojawią się politycy, którzy stwierdzą, że w szkolnych stołówkach należy zakazać podawania wieprzowiny
Przypominam więc: w normalnym świecie to rodzice wraz z dyrektorem szkoły decydują o tym, jakie zasady obowiązują w szkole. Jeśli choć raz odbierzemy rodzicom prawo do decydowania o własnych dzieciach i przekażemy je politykom, możecie być pewni, że rodzice już nigdy tych kompetencji nie odzyskają. I właśnie to wydarzyło się dziś w polskim Sejmie.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

