Wystąpienie: Grzegorz Lorek
23.04.2025, godz. 21:59, 33. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezydencie Piotrkowa Trybunalskiego! Szanowni Państwo Radni! Ile jest warte dla was ludzkie życie? Ile jest warte cierpienie zgwałconej nastolatki? Za ile jesteście w stanie sprzedać bezpieczeństwo waszych sąsiadów i bliskich? Za 148 mln? Suma olbrzymia, ale czy zdrowie i życie ludzi, waszych sąsiadów i bliskich można w ogóle tak wyceniać? Mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego nie chcą, by w mieście powstało centrum integracji cudzoziemców. Nie chcą tego mieszkańcy wielu miast w Polsce. Nie chcą najazdu migrantów już nawet Niemcy, którzy rozpoczęli katastrofalną inwazję obcych na Europę. Nie chcą Duńczycy, którzy zaczęli kontrolować otwartą przez lata granicę. A wy chcecie.
Podczas dzisiejszej burzliwej sesji rada miasta próbowała podjąć uchwałę przeciwko budowie centrum. Mieszkańcy chcą, aby takiej uchwały o budowie nie podejmować. (Dzwonek) Ale prezydent Juliusz Wiernicki przekonywał, że uchwała przeciwko budowie centrum może pozbawić miasto funduszy z Unii Europejskiej, że miasto straci 148 mln. Hańba, zdrada. Czyj to jest prezydent? Żadne pieniądze nas nie przekupią - takie były reakcje mieszkańców. I mieli rację. Bo gdybyście jeszcze chcieli zbudować centrum naiwności czy głupoty... Ale wy chcecie przehandlować zdrowie i życie mieszkańców Piotrkowa. Jeśli przehandlujecie bezpieczeństwo za brukselskie srebrniki, stracicie nie tylko prawo do reprezentowania mieszkańców - w referendum, które szybko zostanie przeprowadzone, mieszkańcy was odwołają - ale stracicie też honor i godność. Wasze nazwiska na zawsze będą symbolem hańby i działalności przeciwko Polsce oraz mieszkańcom własnego miasta. (Oklaski)
Miasta w tym wystąpieniu: Piotrków Trybunalski
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 21:59) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 18:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

