Wystąpienie: Jarosław Sachajko
15.07.2026, godz. 18:12, 62. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie senackiego projektu ustawy o organach właściwych i postępowaniach w sprawach reklamy politycznej oraz odpowiedzialności za naruszenie obowiązków w tych sprawach (druk nr 2769).
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Cel tej regulacji jest słuszny. Obywatel powinien wiedzieć, kto zapłacił za reklamę polityczną, z jakich pieniędzy została ona sfinansowana i dlaczego konkretny przekaz został skierowany właśnie do niego. Trzeba również skutecznie przeciwdziałać zagranicznemu finansowaniu kampanii, manipulacyjnemu wykorzystywaniu danych osobowych.
Musimy jednak wyraźnie powiedzieć: obowiązki przejrzystości, ograniczania reklam i ograniczania targetowania wynikają już z bezpośrednio stosowanego prawa Unii Europejskiej. Dzisiaj rozstrzygamy przede wszystkim, kto i w jaki sposób będzie je egzekwował. I właśnie tutaj projekt budzi bardzo poważne zastrzeżenia. Projekt rozdziela kompetencje pomiędzy PKW, UKE, UOKiK, Krajową Radę Radiofonii i Telewizji i prezesa UODO. Może więc dojść do sytuacji, w której ten sam materiał internetowy będzie równocześnie badany przez kilka instytucji, według różnych procedur i z różnymi drogami odwoławczymi. Nie jest to tylko obawa opozycji. UKE ostrzegał przed dualizmem kompetencyjnym i rozproszeniem odpowiedzialności. UOKiK określił zaproponowany system jako niezrozumiały i wewnętrznie niespójny. Negatywne stanowisko przedstawiła również sama Państwowa Komisja Wyborcza. PKW ostrzega, że nowe zadania mogą zagrozić prawidłowemu wykonywaniu jej podstawowych obowiązków, czyli przeprowadzeniu wyborów i ustaleniu ich wyników. Komisja, która powinna być neutralnym arbitrem, zostanie wciągnięta w bieżące spory dotyczące treści reklam, ich sponsorów i wydawców. Każda decyzja o ukaraniu jednego z uczestników kampanii będzie przedstawiana jako decyzja polityczna.
Projekt przewiduje kary sięgające 6% całego rocznego, a nawet światowego przychodu. Takie sankcje mogą być uzasadnione wobec globalnych platform świadomie łamiących prawo, jednak bez jasnego rozróżnienia między drobnym błędem formalnym a celowym finansowaniem dezinformacji mogą doprowadzić do efektu mrożącego wobec mniejszych mediów i wydawców. Ustawa będzie przy tym nieskuteczna tam, gdzie skuteczność jest najważniejsza. ABW zwróciła uwagę, że nielegalna reklama pozostanie w Internecie aż do zakończenia postępowania. Wyrok po wyborach nie cofnie wpływu, jaki reklama wywarła na wyborców. Do tego dochodzą koszty, co najmniej 50 nowych etatów i ok. 164 mln zł w ciągu 10 lat, mimo że na 2026 r. nie przewidziano dodatkowych środków.
Dlatego ten projekt należy odrzucić w pierwszym czytaniu i taki wniosek niniejszym składam. Dziękuję. (Oklaski)
W tej sprawie
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 18:12) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 02:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

