Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Dariusz Matecki

16.09.2026, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony

Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.

Chciałbym dziś powiedzieć kilka słów o Kopalni Soli Kłodawa, bo historia tej kopalni jest dla mnie symbolem tego, co dzieje się dzisiaj z państwowymi przedsiębiorstwami. Spójrzmy na liczby. W 2021 r. Kopalnia Soli Kłodawa osiągnęła ponad 18 mln zł zysku netto. W 2022 r. było to już 28,7 mln zł, a w 2023 r. - ok. 29,4 mln zł zysku. To nie są hasła polityczne. To są wyniki finansowe spółki. I co dzieje się później? Donald Tusk przejmuje władzę pod koniec 2023 r. W 2024 r. z niemal 30 mln zł zysku zostaje zaledwie ok. 173 tys. zł. A rok 2025 Kopalnia Soli Kłodawa kończy już ze stratą ponad 25 mln zł netto. Przychody ze sprzedaży spadają przy tym z ok. 267 mln zł w 2024 r. do ok. 206 mln zł w roku 2025. Najpierw więc zysk praktycznie znika, później pojawia się wielomilionowa strata, a następnie jako jeden z pomysłów na dywersyfikację przychodów pojawia się podziemne składowisko odpadów. I to nie jakichś zwykłych odpadów. Według informacji przedstawionych w oficjalnym zapytaniu poselskim do ministra aktywów państwowych projekt obejmował 274 kody odpadów, w tym ponad 100 rodzajów odpadów niebezpiecznych, a docelowa skala miała sięgać nawet 150 tys. t rocznie. W dokumentacji wymieniano odpady mogące zawierać m.in. ołów, kadm czy rtęć.

Mówimy o największej czynnej kopalni soli kamiennej w Polsce. O miejscu, które przez dziesięciolecia budowało swoją markę na polskiej soli. O zakładzie ważnym dla całego regionu, dla pracowników, dla polskiego przemysłu i bezpieczeństwa surowcowego. I właśnie tam receptą na problemy finansowe miałoby być zwożenie pod ziemię odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych? Dla mnie jest to symbol sposobu myślenia obecnej władzy: było przedsiębiorstwo przynoszące dziesiątki milionów złotych zysku, zysk wyparował, pojawiła się wielomilionowa strata, a następnie zaczęto szukać pieniędzy w składowaniu odpadów w polskiej kopalni soli. Po protestach mieszkańców i nagłośnieniu sprawy kopalnia wstrzymała dalsze działania związane z projektem i zapowiedziała zewnętrzną ocenę Państwowego Instytutu Geologicznego oraz Akademii Górniczo-Hutniczej. I bardzo dobrze, że społeczeństwo zareagowało. Polska Kopalnia Soli Kłodawa powinna zarabiać na polskiej soli, rozwoju wydobycia, nowych technologiach, eksporcie i budowaniu silnej polskiej marki, a nie szukać ratunku dla wyniku finansowego poprzez zamienianie swoich podziemi w składowisko niebezpiecznych odpadów.

Oczekuję od rządu jasnej odpowiedzi: Jak doprowadzono do przejścia od niemal 30 mln zł zysku do ponad 25 mln zł straty i jaki jest rzeczywisty plan państwa dla przyszłości Kopalni Soli Kłodawa? Polskiego majątku trzeba pilnować, rozwijać go i pomnażać, a nie doprowadzać do sytuacji, w której po 2 latach trzeba szukać dla niego zupełnie nowych źródeł przychodów.

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu