Wystąpienie: Bronisław Foltyn
16.09.2026, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Oświadczenia.
W ubiegłym tygodniu Sławomir Mentzen i Ryszard Wilk podjęli interwencję poselską w sprawie emerytury pewnej Ukrainki, która po przepracowaniu zaledwie jednego miesiąca w Polsce uzyskała świadczenie z ZUS. Do tej pory temat pojawiał się w mediach sporadycznie i niemal nikt nie sprawdzał, jak wygląda to w praktyce. A wygląda to tak, że słowo "niesprawiedliwość" jest jednym z najdelikatniejszych określeń, jakie nasuwają się w kontekście tej sprawy.
Do rzeczy. Usystematyzujmy fakty. Pewna Ukrainka w wieku ok. 60 lat zatrudnia się w Polsce na miesiąc. Pracodawca odprowadza za nią składki do ZUS. Następnie kobieta występuje do ZUS z wnioskiem o emeryturę i przedstawia wszystkie wymagane dokumenty. ZUS wylicza jej emeryturę na ok. 13 zł. I tu pojawia się polsko-ukraińska umowa o zabezpieczeniu społecznym z 2012 r. Dzięki niej Ukrainka może zaliczyć okres ubezpieczenia na Ukrainie do wymaganego stażu (minimum 20 lat) i tym samym uzyskać prawo do dopłaty do minimalnej emerytury w Polsce. Tym samym ZUS co miesiąc będzie musiał dopłacać jej 1594 zł. I do końca życia będzie wypłacał Ukraince 1607 zł emerytury miesięcznie. Plus waloryzacja. Ale to nie koniec. Urzędnicy ZUS stwierdzili, że Ukraince należy się wyrównanie za wcześniejsze miesiące i wypłacili jej 73 130 zł. Ukrainka otrzymuje także trzynastą i czternastą emeryturę (brawo, PiS!).
Po śmierci bliscy Ukrainki otrzymają oczywiście zasiłek pogrzebowy. Ale tu znów zaczyna się cyrk. Zasiłek pogrzebowy przysługuje również w związku ze śmiercią członka rodziny osoby ubezpieczonej, a więc małżonka (także pozostającego w separacji), rodziców, ojczyma, macochy, dzieci, dzieci małżonka, dzieci przysposobionych, rodzeństwa, dziadków i nawet wnuków. Ukrainka wcale nie musi przebywać w Polsce. Może sobie spokojnie wrócić na Ukrainę i otrzymywać pieniądze na konto. Żyjemy już chyba w państwie nieprawdopodobnego dobrobytu i bogactwa, skoro stać nas na tak wielką hojność.
A tak poważnie: najwyższy czas roznieść ten PO-PiS-owski system i tych wszystkich polityków, którzy odpowiadają za to, że to się dzieje. Ten postmagdalenkowy system stał się całkowicie dysfunkcjonalny. Nie jest w stanie zapewnić nawet minimum przyzwoitości i żadnej sprawiedliwości. Ludzie muszą przestać głosować na partie, które za to odpowiadają. Ten kartonowo-urzędniczy moloch stał się obecnie rajem już nie tylko dla politycznych szabrowników i oszustów, lecz także dla obrotnych cudzoziemców, którzy bez skrupułów wykorzystują luki prawne i drenują pieniądze polskich podatników, ile tylko są w stanie - nawet z bankrutującego ZUS-u. Konfederacja w tym tygodniu składa projekty ustaw w sprawie ograniczenia tej patologii.
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 15:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

