Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Barbara Okuła

16.09.2026, godz. 23:27, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskich projektach uchwał:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Są takie momenty, kiedy człowiek musi zdecydować, czy przejść obojętnie obok krzywdy drugiego człowieka, czy powiedzieć jasno: nie zgadzam się na to. 50 lat temu grupa ludzi wybrała tę drugą drogę. 23 września 1976 r. powstał Komitet Obrony Robotników. Była to odpowiedź na brutalne represje wobec uczestników robotniczych protestów w Radomiu, Ursusie i Płocku. Ludzie byli bici, aresztowani, skazywani i wyrzucani z pracy, a ich rodziny zostawały bez środków do życia. Ktoś potrzebował adwokata, ktoś inny - wsparcia, informacji albo pieniędzy. I wtedy wydarzyło się coś niezwykle ważnego. Ludzie, którzy często różnili się poglądami, połączyli siły, żeby pomóc tym, których władza próbowała zostawić samych. Prawnicy, intelektualiści, działacze społeczni nie pytali, po której stronie politycznego sporu stoi człowiek, któremu trzeba pomóc. Najpierw widzieli po prostu człowieka.

KOR nie był tylko komitetem pomocy. Był także próbą przywrócenia podstawowego porządku, prawa, godności i odpowiedzialności władzy wobec obywatela. Jego działalność pokazywała, że nawet w państwie, w którym ograniczano wolność, można było budować solidarność. (Gwar na sali, dzwonek)

Za tę działalność członkowie KOR płacili wysoką cenę. Byli inwigilowani i poddawani represjom. Służba Bezpieczeństwa prowadziła przeciwko nim działania operacyjne, próbując ograniczyć ich działalność i skłócić ze sobą.

Kiedy dziś, po 50 latach, wspominamy KOR, powinniśmy pamiętać o odwadze zwykłych ludzi, którzy w niezwykłych okolicznościach postanowili nie być obojętni.

Warto przypominać o KOR także nam, politykom. Bo demokracja nie polega na tym, że wszyscy myślimy tak samo. Polega na tym, że pomimo różnic uznajemy pewne granice, których państwu przekraczać nie wolno, i pewne prawa człowieka, których nie wolno uzależniać od jego poglądów.

KOR pokazał jeszcze to, że wielkie zmiany mogą zaczynać się od zwyczajnego ludzkiego odruchu. Ktoś został skrzywdzony, więc trzeba mu pomóc. Z takich gestów powstała wspólnota. Z niej wyrastała później Solidarność, a droga zapoczątkowana przez środowiska demokratycznej opozycji prowadziła ostatecznie do wolnej Polski.

Taką rolę KOR-u wskazuje również projekt uchwały przyjęty przez komisję. 50 lat później warto o tym pamiętać, zwłaszcza tutaj, w Sejmie.

Klub Parlamentarny Centrum popiera ten projekt uchwały. Dziękuję. (Oklaski)

Miasta w tym wystąpieniu: PłockRadom

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 23:27) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu