Wystąpienie: Sławomir Zawiślak
KKP 16.09.2026, godz. 17:26, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o poselskim projekcie ustawy o wychowaniu patriotycznym zmieniającej niektóre ustawy (druki nr 671 i 2881).
Dziękuję panu marszałkowi za dobry omen.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Patriotyzmu nie zaczyna się od rozporządzenia ministra ani od ustawy. Jego kształtowanie nie powinno być realizowane na potrzeby celów politycznych, tak jak jest teraz, tym bardziej że w projekcie zapisano, że omawianą ustawę ma wykonywać - szczególny obowiązek - minister edukacji.
W 2025 r. na konferencji w obozie zagłady pani minister powiedziała, że obóz zbudowany został przez polskich nazistów. O 20% odchudzono podstawę programową historii. Zmieniono nie tylko liczbę wymagań, ale również sposób formułowania niektórych treści. Zlikwidowano bardzo ważny przedmiot: historię i teraźniejszość. Zmieniono kanon lektur.
Wysoki Sejmie! Myślę, że wszyscy wiemy, iż patriotyzm zaczyna się od pamięci rodzinnej, grobów przodków i prawdy o historii własnego narodu. Dlatego do projektu ustawy o wychowaniu patriotycznym powinniśmy podejść bardzo poważnie. Polska szkoła powinna uczyć prawdziwej historii Polski we współpracy z rodzicami i organizacjami społecznymi. Powinna przekazywać polską kulturę, wychowywać młode pokolenie do odpowiedzialności za ojczyznę. To są dobre i potrzebne cele, ale dobry cel nie zwalnia Sejmu z obowiązku sprawdzenia, jakie mechanizmy państwo buduje pod jego nazwą.
Ten projekt ma wadliwy mechanizm realizacji. Ma bardzo liczne nieścisłości. Art. 28c nakazuje szkołom organizowanie wycieczek do miejsc wskazanych przez administrację. Reguluje wszystko. To jest typowa urzędnicza regulacja. A gdzie są rodzice? Są zepchnięci do roli obserwatorów.
Drugi problem to centralizacja. Państwo wskazuje miejsca, programy, metody itd., a likwidacja jedynego ustawowego społecznego organu opiniodawczego przy ministrze, czyli Komisji Edukacji Narodowej - nie będę wchodził w ocenę zamysłu - pokazuje, że rząd chce mieć pełną kontrolę nad wychowaniem dzieci.
Kolejny problem projektu to wspomniane niewiarygodne finansowanie. Wszyscy już tu mówili o tym, jak bardzo źle to jest wyliczone. Wychodzi na to, że projekt jest postawiony na głowie. Najpierw Sejm uchwala obowiązek, potem minister oblicza dotację, a na końcu dyrektor, samorząd i rodzice muszą się martwić, kto zapłaci rachunek. To nie jest ocena skutków regulacji. Tak nie stanowi się odpowiedzialnego prawa.
Są jeszcze inne wątpliwości. Projekt wyróżnia tradycyjne, wolnościowe, demokratyczne i modernizacyjne treści. Dlaczego wprost nie wymienia się wśród nich tradycji chrześcijańskiej, niepodległościowej, żołnierskiej ani rodzinnej? Dopisano tu klimat, ale nie znaleziono miejsca dla praw rodziców.
Jako koło parlamentarne Konfederacji Korony Polskiej popieramy wychowanie patriotyczne oraz naukę prawdziwej historii narodu (Dzwonek) i dlatego nie widzimy żadnej możliwości poprawy tegoż projektu, bo jest on obliczony na fałszywy efekt propagandowy i nie wprowadza dobrej jakości w zakresie kształtowania postaw patriotycznych.
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Dziękuję.
Poseł Sławomir Zawiślak:
Jedno zdanie, panie marszałku.
Apelujemy do obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, by swoją postawą, także rodzicielską, zmogli trud wychowania swoich dzieci i polskiej młodzieży na prawych, czczących pamięć o wielkości swojej ojczyzny obywateli. Dziękuję.
W tej sprawie
Poselski projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym zmieniająca niektóre ustawy (druki nr 2881, 671)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 17:26) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 27.09.2026 05:06
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

