Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Dariusz Piontkowski

16.09.2026, godz. 16:53, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o poselskim projekcie ustawy o wychowaniu patriotycznym zmieniającej niektóre ustawy (druki nr 671 i 2881).

Czasami słuchając przedstawicieli koalicji 13 grudnia, mam wrażenie, że traktujecie większość ludzi jak idiotów, którzy nie potrafią czytać i nie znają historii. Stosujecie to w bardzo wielu dziedzinach. Próbujecie przeinaczać znaczenie słów. Używacie dziś określenia: koalicja demokratyczna. To trochę tak jak komuniści, którzy zaraz po wojnie mówili o tzw. bloku demokratycznym. Dziś mówicie o przywracaniu praworządności, jednocześnie łamiąc prawo. Trochę podobnie jest z tym projektem ustawy. Próbujecie wmówić Polakom, że dotąd wychowanie patriotyczne nie było obecne, choćby w ustawie - Prawo oświatowe czy w praktyce szkolnej, i dopiero wasz projekt ustawy ma je wprowadzić. W ogóle nie bierzecie pod uwagę tego, jaka jest praktyka.

Przyjrzyjmy się praktyce. Lewackie kierownictwo ministerstwa edukacji nawet nie chce używać określenia: narodowej. Podpisuje to pani Nowacka jako minister edukacji, a nie minister edukacji narodowej. Co robi z wychowaniem patriotycznym, kanonem lektur i polskim kanonem kultury? Zacznijmy od historii: zmniejszenie wymiaru godzin historii w szkole średniej, likwidacja historii i teraźniejszości, która pozwalała na uczenie się przez wszystkich historii najnowszej w rozszerzonym zakresie, czy zmniejszenie zakresu treści, wyrzucenie wielu postaci i ważnych wydarzeń historycznych z programu. Piszecie w tym projekcie o kanonie lektur, który ma być przekazywany m.in. Polakom i Polonii mieszkającej za granicą, ale zapomnieliście o tym, że to ministerstwo kierowane przez waszych ludzi doprowadziło do bardzo poważnego ograniczenia w polskich szkołach tego kanonu, który ma obowiązywać polskich uczniów. Także tutaj ograniczono zakres treści. Co z etyką i moralnością? Przecież doprowadziliście do tego, że nauczanie religii, która ma m.in. nauczyć pewnych postaw moralnych, jest ograniczone, niezgodnie z polskim prawem i zapisami konkordatu. Chcecie je tak naprawdę wyeliminować ze szkół. Nie słyszałem jakoś protestów z waszej strony. Zamiast wychowania do życia w rodzinie, które intymną część życia człowieka próbuje osadzić w kontekście rodziny i obowiązków, wprowadzacie permisywną edukację seksualną.

Czytając ten projekt ustawy, można by dojść do wniosku, że w waszym wydaniu wychowanie patriotyczne to obowiązkowe wycieczki szkolne, bo do tego się to sprowadza. Jednocześnie tak naprawdę doprowadzacie do tego, że nie mając swoich pomysłów, robicie plagiaty tego, co już dawno było obecne w polskiej szkole. Te wycieczki szkolne, także do miejsc historycznych, to plagiat pomysłu Prawa i Sprawiedliwości, programu "Poznaj Polskę", który już funkcjonuje, a raczej funkcjonował, bo został zniesiony przez wasz rząd. Program Kościuszkowski, o którym mówicie, to tak naprawdę plagiat programu "Patriotyzm Jutra" realizowanego przez Muzeum Historii Polski.

Poprzednik mówił o tym, że wspaniale zaplanowaliście środki finansowe. W uzasadnieniu wskazaliście, że ustawa będzie kosztowała ok. 15 mln zł, które przeznaczono na te wszystkie działania. Biuro Analiz Sejmowych wykazało, że same wycieczki, jeżeli mają być dofinansowane w taki sposób, aby niepotrzebne były dopłaty od rodziców, będą kosztowały od 3 mld zł do 5 mld zł. Pomyliliście się zatem, delikatnie mówiąc, co najmniej kilkusetkrotnie. To całkowicie deprecjonuje ten projekt i powoduje, że powinien być on odrzucony po prostu jako bubel legislacyjny. Na to zresztą wskazywali choćby przedstawiciele organów samorządowych, którzy nie zostawili suchej nitki na tym pomyśle. Tak naprawdę sami nie wiecie, czym mają być kluby inżynierskie, o których wspomnieliście. Dopiero Ministerstwo Edukacji Narodowej w rozporządzeniu ma napisać, czym się mają zajmować, jaki rodzaj zajęć prowadzić. Nie wspomnę już o tym, że w ogóle nie ma mowy o jakichkolwiek środkach dla nauczycieli, którzy te kluby mają prowadzić. (Oklaski)

W tym projekcie jest mnóstwo nieścisłości, nieprecyzyjności i niejasności. Tak naprawdę nie wiadomo, ile ma być wycieczek. Czy mają to być wycieczki do firm, zakładów pracy? Tu nawiązujecie nawet do głębokiego PRL-u. Pewnie część z nas pamięta, jak w dzieciństwie jeździło się na wykopki do PGR-u. Wasze dzisiejsze wycieczki do firm mocno przypominają te PRL-owskie praktyki. Może niedługo postawicie uczniów przy maszynach, i to uczniów ze szkół ponadpodstawowych, a nie szkół podstawowych, którzy dotąd w praktyce do jakichś zakładów pracy czy do rolników po prostu jeździli.

Mówicie o tym, że trzeba wprowadzić naukę języków programowania, a praktycy mówią, że nauka programowania już jest wprowadzona, choćby na lekcjach informatyki. Nawet nie sprawdziliście, co jest zawarte w podstawach programowych obowiązujących i poprzednio, i dzisiaj. Nauka programowania już tam jest. Wy tego nawet nie zauważyliście. Chcecie otwierać otwarte już drzwi. Piszecie o eksperymentach i doświadczeniach, tak jakby (Dzwonek) dotąd nauczyciel nie mógł tego prowadzić. Próbujecie po raz kolejny ograniczyć autonomię nauczycieli.

To fatalny projekt ustawy, chociaż ma piękny tytuł. To jest bubel legislacyjny, który absolutnie powinien być odrzucony. (Oklaski)

W tej sprawie

Poselski projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym zmieniająca niektóre ustawy (druki nr 2881, 671)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 16:53) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 18:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu