Wystąpienie: Norbert Jakub Kaczmarczyk
16.09.2026, godz. 14:52, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2998 i 3047).
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chcemy, żeby w Polsce powstawało więcej filmów, żeby pracowali przy nich polscy aktorzy, reżyserzy, operatorzy i całe ekipy filmowe. Ale jeżeli rozmawiamy o publicznych pieniądzach, to musimy również rozmawiać o odpowiedzialności za te pieniądze. I właśnie dlatego, w związku z ustawą, mam kilka bardzo poważnych pytań. Pierwsze pytanie dotyczy testu kulturowego. System zachęt działa od 2019 r. Początkowo test kwalifikacyjny wymagał ponad 20 punktów. W 2022 r. został zaostrzony. Próg wzrósł do 51 punktów, a kryteria kulturowe i treściowe zostały rozszerzone. W 2024 r. nastąpił zwrot i próg znów obniżono, wynosił niewiele ponad 20 punktów. I tutaj pojawia się pytanie: Jakie wnioski wyciągnęliśmy z tych dwóch podejść? Bo mamy sytuację, w której tak istotny element systemu zmieniał się w krótkim czasie w dwóch przeciwnych kierunkach, a przecież mówimy o pieniądzach publicznych.
Chcę to powiedzieć bardzo wyraźnie: nie chodzi o cenzurę. Każdy twórca ma prawo zrobić film, jaki chce, ale czym innym jest wolność artystyczna, a czym innym jest publiczne finansowanie produkcji. Jeżeli ktoś chce zrobić film przedstawiający Polskę w sposób skrajnie jednostronny czy nieprawdziwy, choć mi się to osobiście nie podoba, to ma do tego prawo. Ale pytanie brzmi: Czy polski podatnik powinien automatycznie współfinansować taką produkcję, tylko dlatego że zdjęcia odbywają się w Polsce? Czy mamy pozwalać, by za pieniądze Polaków szkalowano właśnie Polaków, naszą historię i kulturę? Tego właśnie w tej ustawie mi brakuje: jasnej odpowiedzi, jak chronimy polski interes kulturowy i wizerunkowy.
Druga sprawa to pieniądze. Rząd sam wskazuje, że blisko 85% producentów ma problem z dostępem do finansowania. Prawie 80% ma problemy z płynnością, a zapotrzebowanie na finansowanie pomostowe wynosi co najmniej 107 mln zł rocznie. Dlatego dobrze oceniam możliwość wykorzystania przyznanego wsparcia jako zabezpieczenia kredytu, ale to dopiero początek. Sama obietnica wypłaty pieniędzy nie sprawi, że bank automatycznie udzieli kredytu. Potrzebujemy więc kolejnego kroku: mechanizmów gwarancyjnych, być może z udziałem BGK, które pozwolą rzeczywiście uruchomić prywatne finansowanie.
Jest jeszcze jedna rzecz. W 2019 r. minimalny limit dotyczący zachęt wynosił 100 mln zł. Dzisiaj, po uwzględnieniu inflacji te 100 mln zł odpowiada ok. 164 mln zł, czyli realna wartość programu spadła o ok. 39%. A jednocześnie analizy wykazują, że 1 zł wsparcia może generować ok. 3,49 zł efektu gospodarczego. To jest argument, żeby zapytać, dlaczego nie ma waloryzacji w obszarze tego programu. Dlaczego nie zwiększamy jego skali, skoro sam rząd i analizy branżowe pokazują, że film to nie tylko kultura, ale również miejsca pracy, podatki, usługi i pieniądze zostawiane w Polsce? I wreszcie: Dlaczego przy tej nowelizacji nie modernizujemy przepisów dotyczących finansowania Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej? Dlaczego w 2026 r. nadal posługujemy się konstrukcją operatora telewizji kablowej, stworzoną w zupełnie innych realiach technologicznych? Dlaczego przy okazji cyfryzacji rynku zamiast automatycznego pobierania danych z systemów sprzedaży proponujemy kinom po prostu rzadsze raportowanie? To są pytania, na które powinniśmy uzyskać odpowiedź. Dlatego nasze stanowisko jest bardzo proste. Doceniamy te rozwiązania, które porządkują system: dwa nabory, listę rezerwową, korektę kosztorysu, ułatwienie finansowania, mniej niepotrzebnej biurokracji. Jednocześnie uważamy jednak, że ta ustawa nie rozwiązuje wystarczająco problemów polskiej kinematografii, a przede wszystkim nie daje wystarczającej odpowiedzi na pytanie, jak chronić polski interes kulturowy przy wydawaniu publicznych pieniędzy.
Nie będziemy głosować przeciwko rozwojowi polskiego kina, ale nie możemy również bezwarunkowo poprzeć rozwiązania, które pozostawia tak wiele ważnych pytań bez odpowiedzi, dlatego wstrzymamy się od głosu. To jest głos za tym, żeby kolejny etap reformy był ambitniejszy, mądrzejszy i lepiej zabezpieczał polski interes. Chcemy, żeby w Polsce powstawały dobre filmy i wielkie produkcje. Chcemy, żeby do Polski przyjeżdżały światowe ekipy i zostawiały tutaj swoje pieniądze. Ale chcemy również, żeby publiczne pieniądze służyły Polsce. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2998, 3047)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 14:52) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 14:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

