Przejdź do treści
13°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Paweł Hreniak

16.09.2026, godz. 13:34, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o działaniach antyterrorystycznych (druki nr 2870 i 3063).

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o działaniach antyterrorystycznych przedstawiony jest przez rząd jako uniwersalne narzędzie, które ma zastąpić ustawy epizodyczne w przypadku takich wydarzeń specjalnych jak Światowe Dni Młodzieży, szczyt NATO, prezydencja w Unii Europejskiej czy szczyty klimatyczne. Rząd mówi przy okazji tego projektu, że nie będzie już potrzeby uchwalania odrębnych ustaw. Tyle że to, szanowni państwo, pusta obietnica. A dodatkowo, co jeszcze istotniejsze i ważniejsze, jest to projekt ustawy, który niesie ze sobą poważne niebezpieczeństwo dla wolności słowa i praw obywatela. W tym projekcie nie ma nic o finansowaniu tych wydarzeń, nie ma pełnej regulacji zakazu zgromadzeń spontanicznych, jeżeli zajdzie taka potrzeba, nie ma zasad przedłużania czasu służby funkcjonariuszy ani wypłacania im należytych świadczeń. Sam minister w komisji potwierdził, że tych kwestii w tej podobno uniwersalnej ustawie nie ma. A więc nie jest to żadna uniwersalna ustawa, bo i tak przy każdym wydarzeniu specjalnym Sejm będzie musiał zająć się tematem. Każde takie wydarzenie specjalne ma inny wymiar. Czymś innym jest spotkanie harcerzy z całego świata, czymś innym jest szczyt NATO, czymś jeszcze innym - np. spotkanie związane z prezydencją w Unii Europejskiej. Nie da się stworzyć jednego uniwersalnego narzędzia, które dobrze obsłuży wszystkie te sytuacje. Dotychczasowy tryb - ustawy epizodyczne - działał. Bezpieczeństwo podczas wielkich wydarzeń było zapewnione. Nie przypominam sobie incydentu terrorystycznego ani zdarzenia, które podważałoby ten dotychczasowo funkcjonujący model. Ja nie widzę wielkiego problemu w tym, szanowni państwo, że dwa razy w kadencji posłowie przyjmą ustawę epizodyczną, dedykowaną konkretnemu wydarzeniu. Wydarzeń tej rangi naprawdę nie ma wiele.

Pytanie więc, po co rząd Donalda Tuska chce, żeby Sejm wyzbył się kontroli, którą do tej pory posiadał poprzez proces ustawodawczy. Dziś to parlament decyduje, gdzie i wobec kogo zgadzamy się na rozszerzone sprawdzenia i kontrolę operacyjną. W projekcie organizator, a więc w praktyce administracja i służby, sam może uznać wydarzenie za specjalne i uruchomić sprawdzenie uczestników. Ustawodawca traci kontrolę nad tym, kogo i kiedy służby będą prześwietlać. Wobec braku zaufania naszego klubu do tego rządu, który wielokrotnie już pokazał, że za nic ma wolności i prawa obywatelskie, ta ustawa w tej formie staje się niezwykle groźna, bo może służyć np. zwalczaniu tych wszystkich, którzy mają inne zdanie niż dziś rządzący. Może to dotyczyć np. niewygodnych mediów, organizacji pozarządowych, ale też konkretnych osób. To, co rząd proponuje, to niepotrzebna nadregulacja, która może służyć nie bezpieczeństwu, lecz dławieniu wolności, w tym wolności słowa i pracy mediów, m.in. akredytowanych, przy wydarzeniach. Dziś mamy zbyt wiele dowodów na to, że ten rząd nie ma dobrych intencji, jeśli chodzi o państwo prawa. Czy ta ustawa nie stanie się czasem kneblem? Czy sprawdzenie nie będzie narzędziem politycznego prześwietlania ludzi i organizacji? Niestety z dużym prawdopodobieństwem tak może się stać. Przypominam, że w projekcie rządowym o obecności na wydarzeniu specjalnym będzie decydowała Policja, która będzie arbitralnie stwierdzała, czy ktoś np. zagraża porządkowi publicznemu. Przypominam, że zakłócenie porządku publicznego to np. okrzyk. A więc dochodzimy do sytuacji, w której ktoś może zostać wykluczony z wydarzenia specjalnego, bo zostanie arbitralnie wskazany jako ten, kto może wydawać okrzyki. Przyznacie państwo, że ta sytuacja jest dość niespotykana w państwie demokratycznym.

Nie są to obawy, szanowni państwo, gołosłowne. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych napisał wprost: Istnieje realne niebezpieczeństwo, że rozstrzygnięcia Policji i ABW będą miały charakter arbitralny. Organ nadzorczy stoi na stanowisku, że projektowane przepisy o instytucji sprawdzenia są nie do pogodzenia z konstytucyjnymi prawami człowieka i obywatela. I czytamy dalej: Rozstrzygnięcia służb będą miały charakter wysoce ocenny, a w projekcie nie ma unormowań pozwalających na późniejszą weryfikację albo uchylenie opinii Policji. Opinii, która wywołuje negatywne skutki dla osoby, której dotyczy. Czytamy też w piśmie od prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, że postępowanie zapisane w projekcie ustawy ma charakter inkwizycyjny ze strony Policji i ABW.

Z jednej strony rząd chce narzędzia uniwersalnego, które może służyć ograniczeniu wolności, a z drugiej strony i tak trzeba będzie każdorazowo regulować kwestie dotyczące finansowania, służby, ruchu zgromadzeń w innych aktach prawnych. Przyjęcie tej ustawy (Dzwonek) stwarza więc ogromne ryzyko z punktu widzenia praw obywatelskich, bo ten rząd wielokrotnie już pokazał, że się nie cofnie, a jednocześnie nie uzyskujemy żadnej uniwersalności.

Wysoka Izbo! Sejm nie powinien zrzekać się zgody na przepisy szczególne dotyczące wydarzeń wyjątkowych, zwłaszcza w odniesieniu do administracji, której intencjom nie ufamy. Dotychczasowy tryb działał, nigdy nie było żadnych problemów związanych z organizacją wydarzeń szczególnych. Ten projekt ustawy stanowi nadregulację bardzo groźną dla wolności wyrażania poglądów. Klub Prawo i Sprawiedliwość w tej sytuacji tego projektu ustawy nie poprze. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o działaniach antyterrorystycznych (druki nr 2870, 3063)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 13:34) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 19:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu