Wystąpienie: Dorota Olko
17.09.2026, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł tekst niewygłoszony
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o przedstawionym przez Prezydium Sejmu projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 30. rocznicę jej uchwalenia (druki nr 2556 i 2758).
Stanowisko
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 30. rocznica uchwalenia konstytucji powinna być nie tylko okazją do uroczystych obchodów. Powinna być przede wszystkim okazją do przypomnienia sobie, czym jest konstytucja i dlaczego bez jej przestrzegania demokratyczne państwo nie może funkcjonować
Chociaż na czele komisji konstytucyjnej stali Aleksander Kwaśniewski czy później Włodzimierz Cimoszewicz, to konstytucja z 2 kwietnia 1997 r. nie była dziełem jednej partii ani jednej politycznej większości. Była rezultatem długiego procesu, negocjacji, sporów i kompromisów. Została uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe, a następnie przyjęta przez obywateli w referendum konstytucyjnym 25 maja 1997 r.
To ma ogromne znaczenie, bo konstytucja jest właśnie po to, żebyśmy nawet wtedy, gdy różnimy się niemal we wszystkim, mieli wspólne reguły gry. W demokracji można zmienić rząd. Można zmienić większość parlamentarną. Można zmienić ustawy i prowadzić zupełnie inną politykę państwa. Nie można jednak traktować konstytucji jak przeszkody, którą należy omijać wtedy, gdy ogranicza działania aktualnej większości.
Konstytucja wiąże wszystkich. Większość parlamentarna jest zobowiązana do jej przestrzegania. Opozycja jest zobowiązana do jej przestrzegania. Rząd, prezydent, sądy i wszystkie organy władzy publicznej są zobowiązane do jej przestrzegania. To właśnie jest istota państwa prawa.
Konstytucja ustanawia nie tylko kompetencje władz, ale także granice ich działania. Chroni prawa i wolności obywateli, określa zasady funkcjonowania państwa i rozdziela władzę pomiędzy poszczególne instytucje. Jej przepisy nie są deklaracją, którą można stosować wybiórczo. Są prawem najwyższym Rzeczypospolitej.
Dlatego łamanie konstytucyjnych norm jest niebezpieczne. Niebezpieczeństwo zaczyna się wtedy, gdy jedna strona uznaje, że jej cel polityczny jest ważniejszy od reguł, które mają obowiązywać wszystkich. I niestety jeszcze niedawno aż za dobrze widzieliśmy, jakie mogą być konsekwencje łamania przepisów konstytucji w imię własnych korzyści politycznych. Degrengolada Trybunału Konstytucyjnego, organu, który miał tej konstytucji bronić, jest tego najlepszym i najsmutniejszym przykładem.
Dlatego w 2027 r. powinniśmy mówić o konstytucji nie jako o dokumencie historycznym. Powinniśmy mówić o niej jako o zobowiązaniu. Zobowiązaniu, że władza ma swoje granice. Że prawa obywatelskie nie zależą od politycznej koniunktury. Że demokratyczny mandat nie daje prawa do wszystkiego. I że spór polityczny nigdy nie może oznaczać rezygnacji z zasad państwa prawa.
Jeżeli ustanowimy rok 2027 Rokiem Konstytucji RP, uczcijmy go najlepiej właśnie w ten sposób: traktując konstytucję jako wspólne dobro wszystkich obywateli, a nie jako własność którejkolwiek partii.
Koalicyjny klub Lewicy oczywiście poprze przedstawiony projekt uchwały
W tej sprawie
Przedstawiony przez Prezydium Sejmu projekt uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w 30. rocznicę jej uchwalenia (druki nr 2556, 2758)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

