Wystąpienie: Ryszard Wilk
15.07.2026, godz. 11:04, 62. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (druki nr 2677 i 2761).
Szanowna Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Dlaczego? Dlaczego jest tak, że jak są ustawy, które mają dobre rozwiązania, to muszą być w nich zaszyte rzeczy, które są złe? Projekt, który omawiamy, ma dobre rozwiązania. Największą pozytywną zmianą jest skład VAT, ale tutaj trzeba od razu powiedzieć, że nie dla wszystkich niestety, ponieważ zapis o tym, że firma musi być kontrolowana przez biegłego rewidenta, z marszu eliminuje małe przedsiębiorstwa, czyli dotyczy tylko dużych. I dobre na tym się kończy, ponieważ są tutaj zapisy, które wzbudzają co najmniej pewne kontrowersje.
Jedna z nich jest drobna, ale jednak, i dotyczy sytuacji, gdy kupuje się nowy samochód. Wtedy oprócz dotychczasowego rozliczenia VAT trzeba będzie przesłać elektroniczną informację zawierającą dane identyfikujące przebieg, datę pierwszego dopuszczenia do ruchu, kopię faktury. Ktoś powie: przecież to tylko jeden formularz. Szanowni państwo, przez ostatnie kilkanaście albo kilkadziesiąt lat wyprodukowaliśmy tysiące takich jednych formularzy i ludzie albo przedsiębiorcy, zamiast się skupiać na tym, co mają robić, skupiają się na dokumentacji.
Dalej. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych zapisów tej ustawy jest rozszerzenie odpowiedzialności solidarnej. W skrócie: jeżeli ktoś mi wystawi fakturę i nie zapłaci za nią VAT-u, to ja muszę zapłacić ten VAT za to, że on mnie oszukał. Tutaj rozszerzenie polega na tym, że do katalogu usług, który już był, dopisujemy usługi informatyczne, księgowość, marketing, reklamę, doradztwo, badania rynku, usługi administracyjne, czyli rzeczy, których nie można złapać, bo nie ma ich fizycznie. Co to oznacza? Jeżeli przedsiębiorca kupi taką usługę, urząd będzie badał nie tylko to, czy on zapłacił fakturę. Będzie oceniał również, czy kupujący wiedział albo mógł wiedzieć, że kontrahent nie odprowadzi podatku. Ale jak? Przepisy wskazują m.in. na ocenę okoliczności transakcji, warunki jej zawarcia, a nawet to, czy cena nie była podejrzanie niska. Tylko jak zdefiniować "podejrzanie niska"? Jeżeli ktoś kupił usługę tanio, to z marszu później będzie go można pociągnąć do rozszerzonej odpowiedzialności solidarnej? Niektórzy mówią, że split payment tutaj może uratować skórę, a okazuje się, że nie do końca. Split payment nadal pozostanie ważnym zabezpieczeniem, ale projekt pozostawia wyjątki. Jeżeli urząd uzna, że transakcja była elementem nadużycia prawa albo fikcyjnego rozliczania podatkowego, sama zapłata przez split payment nie zamknie sprawy. Innymi słowy przedsiębiorca nie będzie mógł ograniczyć się wyłącznie do zapłaty faktury. Będzie musiał, uwaga, zadbać o to, aby współpracować z wiarygodnym kontrahentem, i wykazać, że zachował należytą staranność, przy czym odpowiedzialność za niezapłacony VAT bierze na siebie. Dochodzimy, szanowni państwo, do sytuacji, że przedsiębiorca musi być właścicielem firmy, księgowym, prawnikiem i teraz jeszcze detektywem analizującym kontrahentów, bo musi badać, czy jego kontrahent, który mu zaproponował niską cenę, przypadkiem zapłaci ten VAT. Przedsiębiorca wie albo mógł wiedzieć. Skąd?
Kolejną rzeczą, która jest dziwna, można tak w skrócie powiedzieć, jest kara za zapomnienie. Np. ktoś kończy działalność gospodarczą, ma na głowie pracowników, umowy, podatki, rozliczenia, zamknięcie lokalu, dziesiątki formalności. Wydaje się, że skończył, już wszystko ma załatwione, popłacone, rozliczone, ale się okazuje, że nie, ponieważ jeżeli zapomni złożyć wniosek o wyrejestrowanie kasy, to na koniec swojej działalności, jak zbankrutował, dostanie jeszcze 300 zł mandatu z urzędu skarbowego za to, że zapomniał tę kasę wyrejestrować. Pomimo tego, że wcześniej rozliczył się z podatków. Dlaczego nie zrobić tak, żeby go wcześniej wezwać, upomnieć? Przecież urząd skarbowy wie, kiedy ktoś zamyka działalność gospodarczą, więc może go wezwać, zamiast od razu karać, wprawdzie kwotą drobną, ale jednak.
Podsumowując, chcę powiedzieć, że ta ustawa nie jest jednoznacznie zła. Są w niej rozwiązania dobre, ale są też rozwiązania, które, tak jak powiedziałem, budzą pewne kontrowersje. A więc póki co na dwoje babka wróżyła. Bardzo dziękuję.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (druki nr 2677, 2761)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:04) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 15:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

