Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Grzegorz Lorek

16.07.2026, godz. 18:19, 62. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz ustawy o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2737).

Szanowny Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Najkrócej ten projekt można opisać słowami nie: deregulacja, ale: regulacja digitalizacji i informatyzacji. Dyskutowałbym, czy on dotyczy spółek polskich, bardziej widzę tu korporacje międzynarodowe, bo na ułatwienia, które proponuje ten projekt, na pewno przychylnym okiem spojrzą korporacje.

Proponuje się zmiany umożliwiające stosowanie formy dokumentowej, w tym komunikacji elektronicznej. Regulacja przewiduje możliwość wprowadzenia surowszej formy w umowie. Ponadto postulat dotyczący zmiany w art. 238 § 1 k.s.h. zmierza do zastąpienia wymogu wyrażenia przez wspólnika pisemnej zgody na doręczenie zawiadomień o zgromadzeniu wspólników drogą elektroniczną zgodą wyrażoną w formie dokumentowej. Przekształcenie tej zgody w zgodę dokumentową pozwoliłoby zrealizować jej funkcję w sposób dostosowany do realów cyfrowych, i o to chodzi, przy jednoczesnym zachowaniu istotnego elementu identyfikacji osoby składającej oświadczenie. Wymaga podkreślenia, że w zmianach w art. 238 § 1 k.s.h. przewidziane jest, że umowa spółki może przewidywać surowsze warunki udzielenia zgody. Tylko czy to wystarczy.

Z kolei postulaty zmiany art. 243 § 2 k.s.h. zmierzają do umożliwienia udzielenia pełnomocnictwa do udziału w zgromadzeniu wspólników w formie dokumentowej. Uzasadnienie tej propozycji opiera się na realiach funkcjonowania współczesnych spółek kapitałowych, w których częściej zarówno komunikacja między wspólnikami, jak i samo odbywanie zgromadzeń przybiera formę zdalną. Tradycyjny wymóg formy pisemnej rozumianej jako dokument opatrzony własnoręcznym podpisem lub kwalifikowanym podpisem elektronicznym okazuje się w praktyce zbyt rygorystyczny, nieprzystający do potrzeb rynku i stanowi barierę, zwłaszcza dla inwestorów zagranicznych. Forma dokumentowana, uregulowana w Kodeksie cywilnym, pozwala na złożenie oświadczenia w dowolnej utrwalonej postaci, jak e-mail czy plik PDF, o ile możliwa jest identyfikacja osoby, która je złożyła.

Zaproponowana zmiana stanowi odpowiedź na trudności, jakie napotykają wspólnicy chcący udzielić pełnomocnictwa zdalnie, bez konieczności fizycznego od podpisu. Jednocześnie konstrukcja, w której dopuszczenie formy surowszej niż dokumentowa uzależnione jest od woli samych wspólników wyrażonej w umowie spółki, zachowuje elastyczność i pozwala każdej spółce dostosować mechanizmy identyfikacyjne.

Projektowana regulacja nie nakłada na spółki obowiązku dostosowania ani zmiany obowiązujących umów spółek. Ewentualna modyfikacja umowy spółki może nastąpić wyłącznie w sposób dobrowolny - tu też mam wątpliwości - jeżeli wspólnicy uznają za zasadne skorzystanie z nowego uprawnienia przewidzianego w projektowanym przepisie. Regulacja ma zatem charakter fakultatywny i kreuje jedynie możliwość wprowadzenia do umowy spółki postanowień dopuszczających stosowanie formy dokumentowej.

Kolejna zmiana ma na celu zapewnienie spójności kodeksowej regulacji wykonywania praw udziałowych przez pełnomocnika w spółkach kapitałowych niepublicznych oraz utrzymania deregulacyjnego charakteru projektowanych rozwiązań. Wprowadzenie formy dokumentowej jako podstawowego standardu udzielania pełnomocnictwa odpowiada utrwalonej praktyce obrotu, w której oświadczenia korporacyjne są składane i archiwizowane w postaci elektronicznej, a weryfikacja ich pochodzenia następuje przy wykorzystaniu środków komunikacji na odległość. Jednocześnie rezygnacja z ustawowego rygoru nieważności dla niezachowania formy dokumentowej ogranicza ryzyko nadmierne formalistycznych skutków w sytuacjach, w których umocowanie pełnomocnika jest w istocie niewątpliwe, a wada dotyczy włącznie technicznego sposobu utrwalenia oświadczenia. Rozwiązanie to wzmacnia pewność obrotu wewnątrzkorporacyjnego.

Głównymi mankamentami rządowego projektu nowelizacji Kodeksu spółek handlowych są: brak rygoru nieważności dla pełnomocnictw w formie dokumentowej, ryzyko destabilizacji obrotu i sporów korporacyjnych oraz zbyt krótkie vacatio legis.

Rezygnacja z wymogu formy pisemnej lub kwalifikowanego podpisu na rzecz zwykłej formy dokumentowej, jak np. skan, e-mail, bez sankcji nieważności budzi obawy o ważność i weryfikowalność umocowań w sytuacjach konfliktowych. Przepisy generują potencjalne nadużycia. Łatwość przesyłania oświadczeń mailowych sprzyja fałszowaniu pełnomocnictw lub składaniu ich w warunkach presji czasu, bez dostatecznej identyfikacji wspólnika. Krótkie vacatio legis: 30-dniowy okres na wejście w życie przepisów może być zbyt nagły dla spółek wymagających dostosowania wewnętrznych regulaminów i umów. I tu apel o przedłużenie tego vacatio legis. Niespójność systemowa: wprowadzenie wyjątków dla wybranych procedur pogłębia fragmentaryczność przepisów kodeksu w zakresie komunikacji zdalnej. Mam wrażenie, że przepisy zostały przygotowane dla zagranicznych podmiotów, tak jak powiedziałem. Jesteśmy za tym, żeby dalej procedować nad tą ustawą. Dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz ustawy o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2737)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 18:19) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 02:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu