Wystąpienie: Dorota Łoboda
05.08.2025, godz. 13:57, 39. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druk nr 1526).
Panie Marszałku! Pani Ministro! Wysoka Izbo! Bez Internetu nie można sobie wyobrazić funkcjonowania we współczesnym świecie, ale należy pamiętać o zagrożeniach związanych z nieograniczonym dostępem do sieci, wobec których szczególnie bezbronne są dzieci. Ale to dorośli stworzyli ten świat, nie dbając jednocześnie o stworzenie zasad i reguł chroniących najmłodszych przed szkodliwymi treściami i przemocą.
Według raportu "Internet dzieci" zaprezentowanego podczas posiedzenia Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży ponad połowa dzieci w wieku 7-12 lat aktywnie korzysta z przynajmniej jednego serwisu społecznościowego lub komunikatora dozwolonego od 13. roku życia. W zestawieniu domen najczęściej odwiedzanych przez osoby w wieku 7-14 lat znajduje się serwis pornograficzny. W grupie wiekowej 7-12 lat z serwisów społecznościowych i komunikatorów dozwolonych od 13. roku życia aktywnie korzysta znacznie ponad połowa tej grupy wiekowej. Najintensywniej korzystają z TikToka. Aktywni użytkownicy tej platformy spędzają w aplikacji średnio 2 godziny i 11 minut dziennie. W grupie wiekowej 7-14 lat 85% dzieci korzysta z Internetu, najczęściej z platform społecznościowych i streamingowych. W serwisach społecznościowych spędzają ponad 2 godziny dziennie, zaś na platformach streamingowych - 2 godziny. Z rozrywki, głównie gier i muzyki, korzysta 95% internautów z tej grupy. Podobny odsetek odwiedziło treści edukacyjne, zaś erotyczne - 51%. Wystarczy potwierdzić, że ma się 18 lat, i można mieć bez ograniczeń dostęp do pornografii. Czekamy z niecierpliwością na wielokrotnie zapowiadany przez ministra Gramatykę projekt ustawy ograniczającej dostęp dzieci do pornografii i treści szkodliwych. Jednocześnie pamiętajmy, że narzędziem pozwalającym na prawidłowe poznanie własnej seksualności i bronienie się przed wykorzystaniem seksualnym jest rzetelna edukacja, i taką będą oferowały nasze szkoły od września w ramach edukacji zdrowotnej.
Raport "Internet dzieci" pokazuje jednoznacznie, że to nie podczas czasu spędzanego w szkole dzieci najintensywniej korzystają z Internetu. Dlatego obok rozwiązań dających możliwość ograniczenia dostępu dzieci do urządzeń mobilnych powinniśmy wdrażać inne mechanizmy, jak np. wspomniana wcześniej ustawa systemowo ograniczająca dostęp dzieci do pornografii i treści szkodliwych. Powinniśmy również domagać się od platform cyfrowych rzeczywistej weryfikacji wieku osób korzystających z serwisów społecznościowych. Dzisiaj wystarczy kliknąć w potwierdzenie, że ma się ukończone 13 lub 18 lat, i tym samym zyskać dostęp do wszelkiego rodzaju treści dostępnych w sieci, w tym do pornografii, patostreamów i przemocy.
Czy zakaz używania w szkołach podstawowych smartfonów rozwiąże wszystkie problemy związane z dostępem dzieci do Internetu? Nie. Czy uspokoi sumienia dorosłych i sprawi, że uznają temat za zamknięty? Pewnie tak. Czy wobec złożoności problemów i wyzwań związanych z dostępem dzieci do sieci powinniśmy się poddać? Na pewno nie.
Wnioskodawcy przedłożonego projektu ustawy proponują ustawowy zakaz korzystania przez dzieci z urządzeń elektronicznych na terenie szkoły. Rozumiejąc intencje stojące za tego rodzaju propozycją, nie możemy jednak nie zauważyć jej słabości. Dlatego Koalicja Obywatelska, nie ignorując wagi problemu i podchodząc do niego poważnie, proponuje inne rozwiązanie zawarte w skierowanym do konsultacji projekcie ustawy o rzeczniku praw ucznia. Proponowane w projekcie ustawy rozwiązania pozwalają szkołom na autonomię w ustanawianiu regulacji dotyczących zasad korzystania z telefonów komórkowych na terenie placówek. W proponowanym przez MEN projekcie w czytelny sposób daje się szkołom prawo do wprowadzenia regulacji, nie odbierając im podmiotowości i dając szansę szkolnym społecznościom na wypracowanie najbardziej korzystnych rozwiązań. Dyrektorzy i nauczyciele posiadają najpełniejszą wiedzę o swoich uczniach i środowisku szkolnym, co umożliwia tworzenie rozwiązań dostosowanych do specyficznych potrzeb każdej szkoły.
Instytut Badań Edukacyjnych w swoim najnowszym raporcie zestawia regulacje w zakresie dostępu do urządzeń elektronicznych na terenie szkoły, jakie zastosowały inne kraje. IBE postawił pytanie, czy utrzymać autonomię szkół, pozostawiając im decyzje dotyczące używania na ich terenie telefonów komórkowych przez uczniów, czy konieczne są odgórne regulacje na poziomie krajowym, które zapewniłyby spójne podejście w tej kwestii w całym systemie oświaty, czyli czy regulować, czy zakazywać. Analiza międzynarodowych doświadczeń w zakresie polityk dotyczących telefonów komórkowych w szkołach wykazuje, że model oparty na autonomii szkół jest bardziej skuteczny niż odgórne regulacje krajowe. Badania z ponad 80 źródeł międzynarodowych oraz analizy z krajów takich jak Australia, Finlandia, Norwegia, Wielka Brytania potwierdzają przewagę rozwiązań wypracowanych przez szkoły nad zakazami. Szkoły posiadające autonomię w podejmowaniu decyzji odnośnie do używania telefonów komórkowych osiągają relatywnie lepsze rezultaty w zakresie poprawy klimatu szkolnego, redukcji problemów związanych z utrzymaniem dyscypliny oraz zwiększenia zaangażowania uczniów. Kraje, w których proces decyzyjny angażuje (Dzwonek) nauczycieli, rodziców i uczniów, wykazują większą skuteczność.
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję serdecznie, pani poseł.
Poseł Dorota Łoboda:
Koalicja Obywatelska, rozumiejąc powagę i wagę problemu, zagłosuje za skierowaniem projektu do komisji. (Oklaski)
W tej sprawie
Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druki nr 1526)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 13:57) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 23.09.2026 20:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

