Przejdź do treści
18°CPowietrze: bardzo dobre sobota, 26 września 2026 · imieniny: Justyny, Cypriana wschód 06:36 · zachód 18:36
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Mirosława Stachowiak-Różecka

Rozwój+ 05.08.2025, godz. 13:53, 39. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druk nr 1526).

Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Pan marszałek prosi o zwięzłość, więc postaram się króciutko. Szanowni państwo, oczywiście warto rozmawiać, można tak powiedzieć. Wszyscy wiemy, że mamy problem, że smartfony, korzystanie z tych smartfonów przez dzieci jest ogromnym wyzwaniem dla nas, dorosłych. Musimy się zastanowić, jak sobie z tym poradzić, jak nauczyć nasze dzieci żyć bez smartfonów. Oczywiście przerwy, a nawet czasami w niektórych wypadkach lekcje, gdzie dziecko zamiast uważać, sięga po telefon i przegląda rolki, filmy, bawi się i zwyczajnie nie uważa - to jest problemem, jest wyzwaniem. Choć w mojej ocenie jednak generalnie szkoła ma narzędzia i nauczycieli, żeby sobie z tym radzić bez wprowadzania dodatkowych przepisów, odgórnego zakazu. Bo gdy rada pedagogiczna wspólnie z rodzicami i z dyrekcją szkoły po prostu chce, to wprowadza zmiany w swoim statucie, ustala zasady, na jakich dzieci w szkole korzystają ze smartfonów, z telefonów. A musimy pamiętać, że oprócz złego oblicza smartfona, są jednak zalety. To jest kwestia bezpieczeństwa dziecka, które ma kontakt z rodzicem, gdy tego bardziej potrzebuje; to w przypadku chorych dzieci jest też kwestia narzędzia, które im pomaga. Więc trzeba to bardzo rozważnie i ostrożnie na spokojnie przemyśleć.

Rozumiem, przeczytałam uważnie projekt, że jest to odpowiedź na wezwanie dyrektorów szkół, którzy oczekują jednak takiego odgórnego zapisu, regulacji. Więc okej, podyskutujmy. Rekomenduję przejście w imieniu mojego klubu do kolejnego, szczegółowego rozpatrzenia, żebyśmy o tym porozmawiali. Zastanowimy się.

Ale chcę przy tej okazji powiedzieć jednak jedną bardzo ważną rzecz. Nie telefon jako taki jest zagrożeniem dla naszych dzieci, nie smartfon, nie narzędzie komunikacji, tylko to, co one w tym telefonie znajdują i z czego korzystają. I chyba wszyscy się zgodzimy, że dziś ogromnym zagrożeniem dla naszych dzieci i młodzieży są po prostu tak naprawdę media społecznościowe, które na dzieci, na ich mózgi i emocje wpływają potężnie i bez kontroli. Media społecznościowe w niekontrolowany sposób po prostu zalewają młode umysły i mózgi bodźcami, które powodują podwyższone napięcie, stres i które wywołują niezdrowe, niewskazane emocje, bo młody człowiek jest pod wpływem tych filmików ciągle pobudzony, kompletnie tego nie kontroluje. To z kolei powoduje problemy z koncentracją, z uwagą. Wszyscy państwo to wiecie, szanuję prośbę marszałka, więc już nie będę w tym miejscu tego bardziej rozwijać. To jest nasz problem.

Oczywiście śledzicie państwo, co się dzieje na świecie. Wiele krajów na świecie już wprowadziło, a wiele cały czas rozmawia i dyskutuje o tym, żeby jednak wprowadzić bariery wiekowe dla młodych ludzi, czyli granice wiekowe, od którego momentu dzieci mogą w ogóle z mediów społecznościowych, TikToków, Facebooków korzystać. Badacze, naukowcy, lekarze mówią, że minimalnym wiekiem, kiedy mózg dziecka czy dziecko jest w stanie rozpoznać, kontrolować jakkolwiek przepływ informacji, strumień, który do niego z takich filmów i reklamówek płynie, jest 13 lat. Mam nadzieję, że w takim razie dyskusja nad tym szczegółowym zagadnieniem: smartfon w szkole - tak czy nie, sprawi, że też rozpoczniemy dyskusję m.in. właśnie o być może wprowadzeniu ograniczeń, jeśli chodzi o media społecznościowe, dla dzieci i młodych ludzi. Bardzo dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druki nr 1526)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 13:53) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 26.09.2026 15:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu