Wystąpienie: Jarosław Sachajko
29.07.2026, godz. 17:48, 63. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2694 i 2815).
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Internet powinien być miejscem wolności, odpowiedzialności i przestrzegania prawa. Z tym zgodzi się każdy. Problem polega na tym, że pod hasłem wdrażania unijnego aktu o usługach cyfrowych rząd proponuje bardzo rozbudowany system administracyjnego nadzoru. Projekt nie tworzy wprawdzie wielu nowych urzędów, ale znacząco rozszerza kompetencje trzech istniejących regulatorów: prezesa UKE, prezesa UOKiK-u oraz przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Tworzy również 12-osobową Krajową Radę do spraw Usług Cyfrowych oraz cały system certyfikacji przyznawania specjalnych statusów, postępowań, kontroli i kar. Unijne rozporządzenie wymagało wskazania co najmniej jednego właściwego organu. Rząd wybrał model oparty na trzech regulatorach i dodatkowej radzie. Jest to więc nie tylko wykonanie prawa europejskiego, lecz także konkretny wybór rządu dotyczący skali, stopnia skomplikowania krajowego systemu.
Projekt daje organom bardzo szerokie uprawnienia kontrolne. W ramach postępowania kontrolujący będą mogli wchodzić do pomieszczeń przedsiębiorcy, żądać akt, ksiąg i dokumentów, przeglądać korespondencję przesyłaną pocztą elektroniczną, uzyskiwać dostęp do systemów informatycznych i baz danych, przetwarzać dane osobowe oraz żądać wyjaśnień od pracowników. Trzeba uczciwie powiedzieć, że uprawnienia te zostały ograniczone do przedmiotu kontroli, a projekt przewiduje ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa, korespondencji z prawnikiem oraz możliwość wniesienia zastrzeżeń do protokołu. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to daleko idąca ingerencja administracji w działalność przedsiębiorców. Sam dostęp do poczty elektronicznej i systemów informatycznych nie został uzależniony od wcześniejszej zgody sądu. Za naruszenie obowiązków przewidziano karę sięgającą 6% światowego obrotu przedsiębiorcy. Za nieprzekazanie informacji lub niepoddanie się kontroli kara może wynosić do 1% rocznego dochodu albo światowego obrotu, a okresowa kara za każdy dzień zwłoki - nawet 5% średniego dziennego obrotu lub dochodu. To nie są sankcje symboliczne, lecz instrumenty mogące realnie zaważyć na istnieniu przedsiębiorstwa.
Nie twierdzę, że ten projekt daje urzędnikom ogólne prawo cenzurowania wypowiedzi. Takich przepisów w nim nie ma. Nie można jednak lekceważyć ryzyka, że bardzo wysokie sankcje i rozbudowany aparat nadzorczy będą skłaniały dostawców usług do nadmiernie ostrożnego działania. Dlatego równie ważne jak egzekwowanie obowiązków muszą być przejrzyste procedury, proporcjonalność kontroli oraz skuteczna ochrona praw użytkowników i przedsiębiorców. Nieprecyzyjne byłoby również twierdzenie, że wszystkie obowiązki powstają dopiero na mocy tej ustawy. Większość z nich wynika już bezpośrednio z unijnego aktu o usługach cyfrowych. Polski projekt uruchamia jednak krajowy system kontroli, egzekwowania tych obowiązków oraz nakładania kar. Koszty obsługi prawnej (Dzwonek) i dostosowania organizacyjnego mogą relatywnie mocniej obciążyć mniejsze krajowe firmy niż największe światowe platformy dysponujące rozbudowanymi działami prawnymi.
Mimo potrzebnych rozwiązań umożliwiających stosowanie unijnego prawa ten projekt oceniam umiarkowanie krytycznie. Rząd wybrał rozbudowany system organów, procedur, kontroli i dotkliwych sankcji, zamiast postawić na jednoznaczne przepisy, prosty model nadzoru i zasadę proporcjonalności. Dziękuję.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2694, 2815)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 17:48) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 02:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

