Przejdź do treści
13°CPowietrze: bardzo dobre wtorek, 22 września 2026 · imieniny: Tomasza, Maurycego wschód 06:29 · zachód 18:46
reklama

Wystąpienie: Marcin Skonieczka

15.09.2026, godz. 19:43, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: 7. Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi (druk nr 3032). 8. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi (druk nr 3029).

Szanowny Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Centrum mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu odnośnie do ustaw, których celem jest ochrona funkcji rolniczej i produkcyjnej wsi.

Słuchamy dzisiaj tych wystąpień i okazuje się, że cel tych ustaw nie budzi wątpliwości. Jesteśmy zgodni co do tego, że funkcję produkcyjną wsi trzeba chronić. Była też mowa o bezpieczeństwie żywnościowym. To wszystko jest oczywiste. Od pokoleń Polska wieś była miejscem produkcji żywności, tylko każdy mieszkaniec musi mieć tego świadomość. Trzeba też chronić wieś przed niekontrolowaną zabudową, która powoduje te konflikty, o których dzisiaj rozmawiamy.

Natomiast też chciałbym zwrócić uwagę na trochę inne aspekty tej całej sprawy. Polska wieś dynamicznie się zmienia. Osób, które zajmują się działalnością rolniczą, ubywa. Dzisiaj zdecydowaną większość mieszkańców wsi stanowią już osoby, które z rolnictwem nie mają nic wspólnego. Samorządy starają się też przeciwdziałać depopulacji wsi, dlatego szukają nowych funkcji dla obszarów wiejskich. Rozwijają w tym zakresie funkcję mieszkaniową, funkcję usługową, turystyczną, czasami także funkcję przemysłową. I te kierunki rozwoju, te zmiany powodują, że te konflikty między rolnikami a mieszkańcami, którzy pracują w innych sektorach gospodarki, rzeczywiście narastają.

Myślę, że też nie jest tu poruszony jeden wątek, który jest bardzo istotny: planowanie przestrzenne. To też z tego powodu te konflikty powstają. Chciałbym przypomnieć reformę z 2003 r., która dołożyła tych problemów, bo unieważniła wszystkie plany miejscowe, które były uchwalone przed 1995 r. To wówczas w Polsce powstała wielka luka planistyczna. Rozwój samorządów, rozwój gmin, terenów wiejskich oparto wówczas na decyzjach o warunkach zabudowy, co wygenerowało chaos przestrzenny, z którym dzisiaj staramy się zmierzyć. I te konflikty właśnie z tego tytułu w dużej mierze wynikają.

Ale też chciałbym zwrócić uwagę na to, że samorządy posiadają pewne narzędzia niwelowania tych problemów. Są to miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Natomiast te rozwiązania są czasochłonne i kosztowne, i rzadko niestety samorządy z tego korzystają. Ale gdy taki plan się uchwali i ustali się, gdzie ma być produkcja rolna, gdzie zabudowa zagrodowa, gdzie mieszkaniowa, gdzie przemysłowa, gdzie usługowa itd., to wtedy tych konfliktów będzie zdecydowanie mniej. Celowi uporządkowania tej przestrzeni służy ta reforma, którą wdrażamy od kilku lat, a której finał mamy w tym roku, czyli wprowadzenie planów ogólnych. Mam nadzieję, że w długiej perspektywie rzeczywiście rozdzielimy różne funkcje obszarów wiejskich i tych konfliktów będzie w przyszłości dużo mniej.

Chciałbym też się podzielić moimi doświadczeniami z pracy w samorządzie jako wójt. My robiliśmy plany miejscowe, gdzie wpisywaliśmy dla poszczególnych obszarów maksymalną liczbę DJP. Były to trudne rozmowy. Chodziło o to, żeby z jednej strony właśnie dać rolnikom gwarancję, że w swoim gospodarstwie mogą zwiększać produkcję zwierzęcą, a z drugiej strony sąsiadom też dać gwarancję, że ta produkcja nie będzie zbyt uciążliwa. Bo te konflikty nie są wcale łatwe do rozwiązania. Czasami nawet jeżeli gospodarz jest od wielu pokoleń - miałem taką sytuację - i chce budować dużą chlewnię, to przeciwko temu protestują sąsiedzi, którzy również są rolnikami, albo osoby, które dopiero niedawno kupiły domy. Mówią, że okej, że oni wiedzieli, że tutaj jest rolnik, ale nie było powiedziane, że on będzie tak drastycznie zwiększał produkcję. Więc te konflikty rzeczywiście nie są takie łatwe do rozwiązania. Te ustawy, nad którymi dzisiaj procedujemy, próbują wyjść naprzeciw i myślę, że kierunek jest dobry, ale rzeczywiście musimy się zastanowić.

Chciałbym też przedstawić trzy dylematy do prac w komisji. Pierwszy to: Czy rzeczywiście chcemy chronić wszystkich producentów rolnych, czy tylko gospodarstwa rodzinne? To jest pierwszy dylemat. W drugim chodzi o to, żeby precyzyjnie określić warunki ochrony, żeby nie generować nowych wątpliwości. Bo takie sformułowania, jak "zasady prawidłowej gospodarki rolnej" czy "istotna zmiana intensywności produkcji" mogą budzić dodatkowe problemy interpretacyjne. I trzecia kwestia to jest właśnie to, o czym przed chwilą mówiłem, czyli jak z jednej strony zapewnić rolnikom możliwość rozwoju, a z drugiej strony ograniczyć uciążliwości.

Jeśli chodzi o klub Centrum, to chcemy pracować nad dwoma projektami, z każdego projektu wyciągnąć to, co najlepsze i stworzyć takie rozwiązania, które będą najlepiej służyły ochronie rolników, ich produkcji rolniczej, ale które też będą zabezpieczały interes innych mieszkańców. Mam nadzieję, że w komisji znajdziemy rozsądną równowagę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi (druki nr 3029, 3032)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 19:43) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 22.09.2026 20:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu