Wystąpienie: Bartosz Romowicz
15.09.2026, godz. 15:56, 65. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie z działalności Najwyższej Izby Kontroli w 2025 roku wraz z opinią Komisji do Spraw Kontroli Państwowej (druki nr 2752 i 2855).
Panie Marszałku! Panowie Prezesi! Można byłoby wzorem poprzedników częściowo przedstawić po raz kolejny statystyki dotyczące przeprowadzonych kontroli przez Najwyższą Izbę Kontroli, podać ich efekty, czyli to, ile wniosków zostało sformułowanych do prokuratury, ile było wystąpień pokontrolnych i jakie obszary były kontrolowane. Jednak tak naprawdę przedstawiając dzisiaj to sprawozdanie, pan prezes Mariusz Haładyj trochę przedstawia nie swoją pracę. Trudno więc ocenić pracę pana prezesa przez te kilka miesięcy, więc raczej należy skupić się na tym, żeby powiedzieć, jak pan prezes zaczął i jak Najwyższa Izba Kontroli przez ten okres odmienia swój wizerunek, i nie tylko wizerunek.
Myślę, że przed panem prezesem dużo ciężkiej pracy, aby przede wszystkim zmienić mentalność kontrolerów pracujących w Najwyższej Izbie Kontroli. Mówię to jako były samorządowiec, który przez 9 lat był kontrolowany przez Najwyższą Izbę Kontroli. Mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że zdecydowana większość samorządów terytorialnych traktuje kontrolę NIK jako zło konieczne. I to jest dzisiaj, jak myślę, największym naszym problemem. W naszej mentalności, świadomości te kontrole nie rozwiązują problemów na przyszłość. Konkret? Bardzo proszę. Jednym z obszarów skontrolowanych w roku 2025 było m.in. finansowanie domów pomocy społecznej. Jeżeli zagłębimy się w wynik kontroli, to zobaczymy, że tak naprawdę domy pomocy społecznej są niedofinansowane, ale to samorządy wskutek tego cierpią najbardziej, bo dopłacają tak naprawdę do mieszkańców, którzy są w tych domach pomocy społecznej, a często nie mieszkają na obszarze danych gmin. To jest konkretny problem, który trzeba rozwiązać. Dzisiaj musimy tak zmienić i zreformować nasz system w oparciu o działalność Najwyższej Izby Kontroli, żeby z takich kontroli, które się odbyły w wielu samorządach w Polsce i w wielu instytucjach, wyciągnąć wnioski na przyszłość, ale przede wszystkim żeby zmienić prawo. Chodzi o to, żeby Najwyższa Izba Kontroli miała realny wpływ na to, jak w Polsce tworzymy prawo, żeby ta kontrola nie była kontrolą tylko i wyłącznie po to, żeby pokazać, czy coś było prawidłowe, czy nie. To prawo, które tworzymy w Sejmie, powinno być tworzone właśnie w oparciu o wszystkie kontrole Najwyższej Izby Kontroli.
Druga rzecz. Cieszę się, że pan prezes chce wprowadzić i wprowadza nowe technologie do Najwyższej Izby Kontroli. Myślę, że zanim dotrą one do delegatur, to jeszcze trochę zajmie panu prezesowi uświadamianie kontrolerów i osób, które pracują na tych niższych stanowiskach, m.in. na Podkarpaciu, gdzie mieszkam. Trzeba dużo powtarzać, dużo mówić i zachęcać do tego, żeby kontrola Najwyższej Izby Kontroli nie opierała się tylko i wyłącznie na jak najgrubszym segregatorze. Liczba stron w protokole nie jest miarą tego, czy ten protokół ma wartość merytoryczną. Dzisiaj niestety mamy przekonanie, że jeżeli protokół ma 500 stron, to jest dobry, a jeżeli ma 3 strony, to jest zły. Niekoniecznie. Na trzech stronach też można zawrzeć ważne rzeczy i ważne postulaty, co zrobić, żeby było lepiej.
Myślę, że tutaj jest największa rola pana prezesa i całego nowego zespołu, który zarządza Najwyższą Izbą Kontroli, żebyśmy z tego poziomu centralnego, globalnego, z tego myślenia pana prezesa o nowoczesnej instytucji kontrolnej zeszli na poziomy niżej, do samego dołu, do tych urzędników, którzy od wielu, wielu lat, od 20 lat i więcej jeżdżą jako kontrolerzy i kontrolują poszczególne instytucje kontrolowane.
Oczywiście pozostanie pewien obszar działalności, która będzie - przepraszam za kolokwializm - nudna, statystyczna, taka, która musi być, jak chociażby budżet państwa, jak chociażby to, co wynika z innych przepisów ustawowych. Chodzi o to, żebyśmy jednak tę kontrolę państwową, która ma - przypomnijmy - charakter niewładczy, wykorzystali do tego, żebyśmy zmieniali sytuację na przyszłość, żeby te postulaty de lege ferenda były ważniejsze niż postulaty de lege lata, bo to, że zastaliśmy coś źle, to NIK stwierdzi, o tym, kto zawinił, to NIK też zawiadomi, ale to, jak to w przyszłości zmienić, to jest zadanie do odrobienia.
Ja w tym wystąpieniu celowo nie mówię o tym, ile było kontroli, tylko zachęcam w tym wystąpieniu pana prezesa, żeby z odwagą, z determinacją zmieniać instytucję, której pan przewodniczy, żeby zmieniać Najwyższą Izbę Kontroli przede wszystkim mentalnie, żeby pokazać otwartość tej instytucji, że kontrola to nie jest zło konieczne, żeby pokazać, że kontrola może przynieść coś dobrego, ale potem ten zbiór zagregowanych informacji, które zbieramy od samorządów, od instytucji kontrolowanych, przynosić tu, do Sejmu, na tę salę i mówić nam, parlamentarzystom, ale także rządowi, mówić też poszczególnym ministrom: musicie się zająć tym i tym, bo to zawsze będzie powodowało problemy. To jest, myślę, największy postulat, który powinniśmy realizować.
Dziękuję panu prezesowi za przedstawienie tego sprawozdania. Dziękuję za przedstawienie wizji pana funkcjonowania w dalszym okresie instytucji, którą pan reprezentuje. Życzę powodzenia, panie prezesie, żebyśmy na koniec pana kadencji spotkali się w tym samym miejscu i powiedzieli, że wszystko, co pan założył, udało się zrealizować. Dziękuję bardzo.
Oczywiście zagłosujemy za.
W tej sprawie
Sprawozdanie z działalności Najwyższej Izby Kontroli w 2025 roku (druki nr 2752, 2855)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 15:56) (otwiera się w nowej karcie)
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 13:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

