Przejdź do treści
13°CPowietrze: bardzo dobre poniedziałek, 21 września 2026 · imieniny: Hipolita, Mateusza wschód 06:27 · zachód 18:48
reklama

Wystąpienie: Arkadiusz Sikora

17.10.2025, godz. 11:18, 43. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1726).

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Procedujemy dziś nad projektem, który choć formalnie nosi tytuł: ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy, w rzeczywistości jest czymś więcej. To polityczny manifest, w którym prezydent Rzeczypospolitej Polskiej próbuje narzucić własną wizję polityki zagranicznej, historycznej i karnej, wkraczając głęboko w kompetencje rządu oraz większości parlamentarnej.

Nie chodzi tu więc tylko o przepisy dotyczące pomocy Ukraińcom. Chodzi o to, że prezydent, powołując się na prawo inicjatywy ustawodawczej, próbuje przejąć rolę Rady Ministrów i kształtować politykę migracyjną, socjalną, edukacyjną, a nawet karną...

(Głos z sali: Brawo prezydent!)

...tak jakby to Pałac Prezydencki był centrum władzy wykonawczej w Polsce.

(Głos z sali: Jak rząd śpi...)

A przecież konstytucja mówi jasno, że to rząd prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Polski. (Poruszenie na sali, dzwonek)

Wysoka Izbo! Szczególny niepokój budzi propozycja wprowadzenia do Kodeksu karnego przepisu o karaniu za tzw. propagowanie banderyzmu. Nie ma żadnej wątpliwości, że zbrodnie popełnione przez OUN i UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej były ludobójstwem. Nie ma też wątpliwości, że należy o nich pamiętać i oddawać cześć ofiarom...

(Poseł Bogumiła Olbryś: To dlaczego tego nie robicie?)

...ale prawo karne nie jest i nigdy nie powinno być narzędziem do pisania historii. Przepis o propagowaniu banderyzmu nie ma definicji prawnej. Co to znaczy? Czy śpiewanie ukraińskiej pieśni narodowej na koncercie, czy może użycie historycznego symbolu w dyskusji naukowej, czy może wypowiedź historyka, który stara się zrozumieć tamten dramatyczny okres...

(Poseł Bogumiła Olbryś: Od czegoś się zaczyna, a później się źle kończy.)

...to jest propagowanie banderyzmu? To pole do arbitralnych interpretacji i nadużyć. To zastraszanie artystów, nauczycieli, badaczy, a także ukraińskich uchodźców, którzy uciekli przed wojną i próbują tutaj, w Polsce normalnie żyć. Takie przepisy to nie obrona pamięci, lecz zagrożenie dla wolności słowa i debaty publicznej. Historia nie potrzebuje prokuratora. Potrzebuje edukacji, badań i dialogu. I to właśnie się dzieje.

Wprowadzenie kar za banderyzm w takiej niejasnej formie to nie jest akt patriotyzmu. To akt populizmu, próba wykorzystania traumy historycznej do celów bieżącej polityki, w dodatku polityki, która może zaszkodzić relacjom z Ukrainą w czasie, gdy toczy się wojna o przetrwanie, a Polska razem z Unią Europejską i NATO wspierają jej wysiłek obronny.

Panie Prezydencie! Panie Ministrze! Nikt w tej Izbie nie kwestionuje potrzeby pamięci o ofiarach, ale pamięć to jedno, a tworzenie przepisów karnych pod wpływem emocji i politycznych kalkulacji to coś zupełnie innego.

W projekcie ustawy widać jeszcze coś niepokojącego: ton moralizatorski, protekcjonalny wobec Ukrainy. Padają tam słowa o równowadze, o wdzięczności, o uczeniu Ukraińców szacunku.

(Poseł Dariusz Matecki: No bo trzeba...)

Tylko że polityka międzynarodowa nie polega na wychowywaniu innych narodów. Polska ma być państwem poważnym, państwem, które prowadzi konsekwentną, odpowiedzialną politykę zagraniczną, a nie reaguje emocjonalnie na koncerty, symbole czy pojedyncze incydenty.

(Głos z sali: Urodziny Stepana Bandery...)

Wysoka Izbo! Rząd i większość parlamentarna od początku wojny prowadzą politykę, która łączy solidarność z realizmem. Pomagamy Ukrainie, ale dbamy o bezpieczeństwo i interesy Polski. Robimy to z rozwagą, nie z potrzeby politycznego gestu.

Dlatego apeluję: odrzućmy ten projekt w obecnym kształcie. Nie pozwólmy, by historia była wykorzystywana jako oręż w bieżącej walce politycznej. Nie pozwólmy, by prezydencki populizm w imię pamięci niszczył zaufanie, które przez 3 lata budowaliśmy z narodem ukraińskim i naszymi partnerami na Zachodzie. Polska potrzebuje mądrego państwa, nie państwa odruchów i emocji. A prawo karne nie jest miejscem na symbole, tylko na odpowiedzialność.

Lewica poprze wniosek Koalicji o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Dziękuję. (Oklaski)

(Głos z sali: Co na to Leszek Miller?)

W tej sprawie

Przedstawiony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1726)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie) | Transmisja z dnia posiedzenia (wystąpienie ok. godz. 11:18) (otwiera się w nowej karcie)

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 21.09.2026 20:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu