Przejdź do treści
15°CPowietrze: bardzo dobre Wisła: 125 cm opada środa, 30 września 2026 · imieniny: Zofii, Hieronima wschód 06:43 · zachód 18:26
reklama
Sprawy w Sejmie

Interpelacja nr 7019

Interpelacja w sprawie importowanego do Polski z Ukrainy cementu i widma upadku polskich firm produkujących ten surowiec oraz zwolnień w tym sektorze na masową skalę

Interpelacjaz odpowiedziąwpłynęło 17.12.2024

Autor

Adresat: minister rozwoju i technologii

Treść

Szanowny Panie Ministrze,

od 2019 r. do 2023 r. import cementu z Ukrainy do Polski wzrósł o ponad 1500 proc. Największy wzrost nastąpił – jak się domyślamy – po wybuchu wojny w 2022 roku. Widać to wyraźnie w rocznych zestawieniach, otóż: w 2020 r. z Ukrainy przyjechało do Polski 32 tys. ton cementu, w 2021 – 52,6 tys. ton, w 2022 – 101,7 tys. ton, w 2023 r. – prawie 340 tys. ton. Szacunki podają, że w jeszcze w 2024 roku import ma sięgnąć znacznie powyżej pół miliona ton, zaś w roku 2025 może to być nawet 1,5 mln ton. Co to oznacza dla polskich producentów? Totalną katastrofę i widmo zamykania polskich zakładów i zwolnień na masową skalę.

Wiarygodne źródła informują, iż ukraiński cement znajdujący się na polskim rynku pochodzi z prywatnej cementowni w Iwano-Frankowsku, która sprzedaje go przez spółkę założoną w naszym kraju. Ma ona przedstawicielstwo w miastach wschodnich naszego kraju, kolejno w: Białej Podlaskiej, Chełmie, Zamościu, Jarosławiu i Rzeszowie. Pomimo toczących się działań wojennych owa ukraińska cementownia jest aktualnie rozbudowywana, planuje się zwiększenie jej mocy produkcyjnych do, aż 4 mln ton rocznie. Polscy producenci znajdują się w niezwykle niekorzystnym położeniu, gdyż nie dość, że są zmuszeni konkurować z tańszym towarem, i to nie dość, że z Ukrainy, to jeszcze z cementem z Białorusi, Turcji czy Algierii. To stawia nasz cement i naszych producentów w pozycji przegranej.

Okazuje się, że statki załadowane cementem, napędzane mazutem, emitują ogromne ilości CO2, i opływając nasz kontynent, trafiają do Gdańska. Czy ma to cokolwiek wspólnego z ochroną klimatu, o której tyle teraz mówi Europa i za którą Polska ponosi gigantyczne koszty? To nieuczciwa konkurencja z Ukrainy i z innych krajów spoza UE, które nie ponoszą żadnych kosztów polityki klimatycznej. Czy taka nieuczciwość nie doprowadzi do bankructwa licznych polskich producentów? Niepokojąco przedstawiają się oceny Stowarzyszenia Producentów Cementu, gdyż jasno wskazują na fakt, iż Polskę czeka powtórka historii, podobnie jak to było z tanim węglem z Rosji, który kilka lat temu zalał nasz kraj. Problem jest o tyle poważny, że podczas gdy produkcja cementu w krajach poza UE, w tym w Ukrainie, systematycznie rośnie, w Polsce wciąż spada. Według danych GUS w 2023 r. produkcja cementu w naszym kraju zmalała o 11,9 proc. do 16,6 mln ton.

Z uwagi na przedstawione powyżej informacje zwracam się z uprzejmą prośba o udzielenie odpowiedzi na postawione poniżej pytania:

Czy ministerstwu znana jest sytuacja związana z trudnym położeniem polskich producentów cementu?

Jak ministerstwo ocenia zagrożenia, z jakimi mierzy się teraz ta branża, wziąwszy pod uwagę nieuczciwą konkurencję ze wschodu?

Jakie działania zamierza podjąć ministerstwo, by zapobiec załamaniu się tej branży – zwalnianiu ludzi z pracy?

Odpowiedzi

Sekretarz stanu Michał Jaros, 23.01.2025

Odpowiedź w pliku (PDF): i07019-o1.pdf (PDF)

Miasta w tym piśmie: Biała PodlaskaChełmGdańskJarosławRzeszówZamość

Pismo na sejm.gov.pl (otwiera się w nowej karcie)

Szczegóły pisma

Wysłano
19.12.2024
Wysłano do adresata
minister rozwoju i technologii: 19.12.2024
Prolongaty
Prolongacja terminu odpowiedzi: 08.01.2025
Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 30.09.2026 22:05

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu