Rozmiar ma znaczenie? Na wesoło o seksie
Kabaret pod Wyrwigroszem wystąpił wczoraj w Centrum Kultury Teatr.
O tym, czy rozmiar ma znaczenie, dlaczego kobiety unikają zbliżeń, a także jak zrobić niespodziankę żonie tuż przed wyjazdem na wakacje, w przezabawny sposób dyskutowali wczoraj na deskach grudziądzkiego teatru członkowie Kabaretu pod Wyrwigroszem. Zobacz zdjęcia.
Jak się okazuje, wcale nie tak łatwo jest przygotować skecze, które rozśmieszą każdą osobę na widowni. O trudzie tworzenia przekonywali wczoraj artyści z Kabaretu pod Wyrwigroszem. W zależności od wieku publiczność oczekuje bowiem czegoś innego. Zarówno starsi, jak i młodsi widzowie chcieliby posłuchać żartów o... seksie, ale każdy i tak zinterpretuje je we właściwy sobie sposób. Dlaczego? Ponieważ starsi o igraszkach mogą już tylko słuchać, a młodsi – zdaniem artystów - wciąż jeszcze seksu używać. Ten i wiele innych żartów tak bardzo przypadł do gustu grudziądzkiej publiczności, że artyści po zakończonym występie otrzymali owacje na stojąco.
Owacje na stojąco
O popularności Kabaretu Pod Wyrwigroszem świadczyć może chociażby częstotliwość występów grupy. Zanim artyści zaprezentowali się wczoraj w grudziądzkim teatrze, rozśmieszali publiczność w Chełmnie. Dzień wcześniej natomiast gościli w Mogilnie i Wrześni. Wszędzie, gdzie się pojawią, przyjmowani są bardzo ciepło. Łukasz Rybarski, Beata Rybarska, Maurycy Polaski i Andrzej Kozłowski udowodnili, że pomysłów na żarty nie trzeba wcale daleko szukać.
Z czego śmiano się w Grudziądzu? Z kobiet, mężczyzn, nieokrzesanego kandydata na studia, a także parodii popularnych piosenek w wykonaniu członków grupy. Jednak mimo wszystko tematem numer jeden aż do końca wieczoru był przede wszystkim seks. Mówiono o nim na wiele sposobów. Żartowano, wyśmiewano, drwiono z niego na okrągło. I nawet jeśli przez chwilę zdawałoby się, że rozmowa schodzi na zupełnie nowy tor – to tylko pozory.
29 lutego to data szczególna, ponieważ zdarza się tylko raz na 4 lata. Dodatkowy dzień 2012 roku grudziądzanie zapamiętają na długo. I zapewne będzie kojarzył się z bólem brzuchów i szczęk, wywołanym około półtoragodzinnym niekontrolowanym śmiechem...
Zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z występu Kabaretu pod Wyrwigroszem. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii CO BYŁO.
Owacje na stojąco
O popularności Kabaretu Pod Wyrwigroszem świadczyć może chociażby częstotliwość występów grupy. Zanim artyści zaprezentowali się wczoraj w grudziądzkim teatrze, rozśmieszali publiczność w Chełmnie. Dzień wcześniej natomiast gościli w Mogilnie i Wrześni. Wszędzie, gdzie się pojawią, przyjmowani są bardzo ciepło. Łukasz Rybarski, Beata Rybarska, Maurycy Polaski i Andrzej Kozłowski udowodnili, że pomysłów na żarty nie trzeba wcale daleko szukać.
Z czego śmiano się w Grudziądzu? Z kobiet, mężczyzn, nieokrzesanego kandydata na studia, a także parodii popularnych piosenek w wykonaniu członków grupy. Jednak mimo wszystko tematem numer jeden aż do końca wieczoru był przede wszystkim seks. Mówiono o nim na wiele sposobów. Żartowano, wyśmiewano, drwiono z niego na okrągło. I nawet jeśli przez chwilę zdawałoby się, że rozmowa schodzi na zupełnie nowy tor – to tylko pozory.
29 lutego to data szczególna, ponieważ zdarza się tylko raz na 4 lata. Dodatkowy dzień 2012 roku grudziądzanie zapamiętają na długo. I zapewne będzie kojarzył się z bólem brzuchów i szczęk, wywołanym około półtoragodzinnym niekontrolowanym śmiechem...
Zachęcamy do obejrzenia fotorelacji z występu Kabaretu pod Wyrwigroszem. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii CO BYŁO.





